Migranci z Niemiec do Włoch i spór Berlina z Rzymem o wznowienie transferów azylowych
Niemcy chcą wznowić transfery migrantów do Włoch. Rzym kwestionuje część spraw dotyczących osób przybyłych przed 12 czerwca 2026 roku.

Migranci z Niemiec do Włoch. Rzym odmawia przyjęcia części osób

Stan informacji: 20 sierpnia 2026 roku

Migranci z Niemiec do Włoch stali się przyczyną nowego sporu pomiędzy Berlinem i Rzymem. Niemcy chcą wznowić transfery osób, które wcześniej dostały się do Unii Europejskiej przez Włochy, a później złożyły wniosek o azyl w Niemczech. Włoskie władze odpowiadają jednak, że nie zamierzają przyjmować części osób, które przybyły do Europy przed 12 czerwca 2026 roku.
Ważne: Włochy nie mówią, że nie będą przyjmowały nikogo z Niemiec. Spór dotyczy przede wszystkim starszych przypadków, czyli osób, których procedury rozpoczęły się przed 12 czerwca 2026 roku. To właśnie wtedy zaczęły być stosowane nowe zasady europejskiego systemu azylowego GEAS.

Migranci z Niemiec do Włoch. Berlin chce wznowić transfery

Niemiecki rząd chce ponownie skutecznie korzystać z europejskiego mechanizmu pozwalającego przekazywać osoby ubiegające się o azyl do państwa odpowiedzialnego za rozpatrzenie ich sprawy.

W praktyce oznacza to, że migranci z Niemiec do Włoch mogą zostać objęci procedurą transferową, jeżeli niemieckie urzędy ustalą, że to właśnie Włochy są odpowiedzialne za rozpatrzenie ich wniosku.

Chodzi między innymi o osoby, które dotarły do Unii Europejskiej przez Morze Śródziemne, zostały zarejestrowane we Włoszech, a następnie ruszyły dalej na północ i złożyły kolejny wniosek o ochronę w Niemczech.

Berlin uważa, że po wejściu w życie reformy europejskiego systemu azylowego takie transfery powinny ponownie zacząć funkcjonować w praktyce.

Dlaczego migranci z Niemiec do Włoch wywołali spór?

Największym problemem nie jest sam mechanizm odsyłania osób do państwa odpowiedzialnego za ich procedurę. Berlin i Rzym spierają się przede wszystkim o to, od którego momentu nowe zasady powinny być stosowane.

Włoskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych stoi na stanowisku, że przypadki osób, które przybyły do Europy przed 12 czerwca 2026 roku, powinny być traktowane zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami.

Niemcy patrzą na sprawę inaczej. Zdaniem Berlina po uruchomieniu nowego systemu europejskiego konieczne jest ponowne rozpoczęcie transferów, bo bez tego cały mechanizm odpowiedzialności za procedury azylowe pozostanie nieskuteczny.

Właśnie dlatego migranci z Niemiec do Włoch stali się jednym z pierwszych poważnych testów nowej europejskiej polityki azylowej.

Niemcy kontra Włochy. O co chodzi w sporze?
StronaStanowisko
NiemcyTransfery do odpowiedzialnych państw UE powinny po reformie ponownie działać w praktyce.
WłochyRzym kwestionuje część transferów dotyczących osób, które przybyły do Europy przed 12 czerwca 2026 roku.
Kluczowa data12 czerwca 2026 roku
Co dzieje się teraz?Berlin i Rzym prowadzą rozmowy dotyczące konkretnych przypadków oraz interpretacji nowych przepisów.

Migranci z Niemiec do Włoch sprzed 12 czerwca są największym problemem

To właśnie data przyjazdu do Europy może mieć kluczowe znaczenie dla części osób objętych postępowaniami transferowymi.

Włochy argumentują, że migranci z Niemiec do Włoch, których sprawy rozpoczęły się przed 12 czerwca, nie powinni być automatycznie obejmowani nowym mechanizmem tylko dlatego, że reformowany system zaczął już działać.

Rzym uważa, że starsze przypadki zostały objęte wcześniejszymi ustaleniami z europejskimi partnerami.

Berlin nie chce natomiast sytuacji, w której znaczna część osób pozostanie w Niemczech tylko dlatego, że transfer do państwa odpowiedzialnego nie zostanie przeprowadzony.

Dlatego trzeba uważać na uproszczenia: nie chodzi o decyzję Włoch, że kraj „nie przyjmie już migrantów z Niemiec”. Spór dotyczy określonych przypadków, terminów i interpretacji europejskich przepisów.

22-letnia Somalijka miała zostać przewieziona do Włoch

Konflikt pomiędzy Berlinem i Rzymem nie jest już jedynie polityczną dyskusją. Dotyczy konkretnych ludzi i konkretnych zaplanowanych transferów.

Jednym z najgłośniejszych przykładów jest 22-letnia kobieta z Somalii, która dotarła do Niemiec pod koniec marca 2026 roku. Wcześniej przebywała we Włoszech.

Niemieckie władze uznały, że to Włochy odpowiadają za jej procedurę azylową. Transfer zaplanowano na 19 sierpnia.

Do przekazania jednak nie doszło. Kobieta znalazła schronienie w ramach Kirchenasyl w ewangelickiej wspólnocie w Norymberdze.

Kirchenasyl nie jest osobnym rodzajem pozwolenia na pobyt. W wyjątkowych sytuacjach wspólnoty kościelne udzielają czasowego schronienia osobom zagrożonym deportacją lub transferem, aby ich przypadek mógł zostać ponownie przeanalizowany.

Jej sprawa dobrze pokazuje, dlaczego temat migrantów z Niemiec do Włoch jest obecnie tak skomplikowany. Kobieta przybyła do Niemiec jeszcze przed 12 czerwca, czyli przed datą, którą włoskie władze uznają za kluczową dla nowych zasad.

Włochy miały odmówić również innych transferów

Niemieckie media informowały o kilku transferach przygotowywanych przez niemieckie urzędy. Część z nich miała spotkać się z odmową ze strony włoskich władz.

Rzym argumentuje, że osoby objęte starszymi postępowaniami nie mogą być po prostu przeniesione do nowego systemu bez uwzględnienia wcześniejszych uzgodnień.

Niemcy z kolei naciskają na to, aby państwa odpowiedzialne za daną procedurę rzeczywiście przyjmowały osoby przekazywane z innych krajów.

Jeżeli migranci z Niemiec do Włoch nie będą mogli być faktycznie transferowani, część procedur może ostatecznie pozostać po stronie niemieckich urzędów.

Dlaczego Niemcy w ogóle chcą wysyłać ludzi do Włoch?

Europejski system azylowy opiera się na zasadzie, że odpowiedzialność za rozpatrzenie wniosku nie zawsze spoczywa na państwie, w którym dana osoba ostatecznie chce pozostać.

Znaczenie może mieć między innymi miejsce pierwszego wjazdu do Unii, wcześniejsza rejestracja, złożony wcześniej wniosek azylowy czy sytuacja rodzinna danej osoby.

Jeżeli ktoś dostaje się do Unii przez Włochy, a następnie jedzie do Niemiec, niemieckie urzędy mogą sprawdzić, czy odpowiedzialność za jego procedurę nie spoczywa właśnie na włoskich władzach.

W ten sposób migranci z Niemiec do Włoch mogą zostać objęci formalnym transferem, zamiast prowadzenia całej procedury od początku w Niemczech.

Przez lata transfery do Włoch praktycznie nie działały

Problem pomiędzy Niemcami i Włochami ciągnie się od kilku lat.

Pod koniec 2022 roku Włochy w dużej mierze przestały przyjmować osoby odsyłane z innych państw europejskich na podstawie wcześniejszych zasad dublińskich.

Rzym tłumaczył to przede wszystkim przeciążeniem włoskiego systemu przyjmowania migrantów i brakiem odpowiednich miejsc.

W efekcie niemieckie urzędy mogły stwierdzić, że dana osoba powinna trafić do Włoch, ale wykonanie decyzji było w praktyce bardzo trudne albo niemożliwe.

Według danych przywoływanych przez niemieckie media w całym 2025 roku z Niemiec do Włoch w ramach procedury Dublin doszło tylko do jednego transferu.

Sprawa trafiła przed Trybunał Sprawiedliwości UE

W marcu 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajmował się również sporem dotyczącym odpowiedzialności Niemiec i Włoch za osoby ubiegające się o azyl.

Trybunał uznał, że państwo odpowiedzialne za procedurę nie może po prostu jednostronnie uwolnić się od swoich obowiązków poprzez ogólne wstrzymanie transferów.

Jednocześnie europejskie przepisy przewidują określone terminy. Jeżeli przekazanie nie zostanie wykonane w odpowiednim czasie, odpowiedzialność za procedurę może przejść na państwo, w którym dana osoba aktualnie przebywa.

Dla Niemiec ma to ogromne znaczenie. Im dłużej nie można wykonać transferu, tym większe jest ryzyko, że ostatecznie to niemieckie urzędy będą musiały rozpatrzyć sprawę.

Na TwojaPolonia24 opisywaliśmy już podobny problem w materiale o świadczeniach azylowych w Niemczech i orzeczeniach TSUE.

Migranci z Niemiec do Włoch testują nowy system GEAS

Od 12 czerwca 2026 roku Unia Europejska stosuje reformę Wspólnego Europejskiego Systemu Azylowego, czyli GEAS.

Jednym z głównych celów zmian miało być ograniczenie sytuacji, w której państwa przerzucają między sobą odpowiedzialność za osoby ubiegające się o ochronę.

Kraje znajdujące się na zewnętrznych granicach UE, między innymi Włochy, Grecja i Hiszpania, mają otrzymywać większe wsparcie pozostałych państw.

Jednocześnie cały system ma skuteczniej ograniczać wtórną migrację wewnątrz Europy.

Dlatego migranci z Niemiec do Włoch są dzisiaj jednym z pierwszych praktycznych sprawdzianów tego, czy GEAS rzeczywiście zmieni sytuację, czy pozostanie głównie reformą na papierze.

Dokładne zasady reformy opisaliśmy wcześniej w materiale o nowym systemie azylowym w Niemczech od 12 czerwca 2026 roku.

Komisja Europejska już zwracała uwagę na problemy

W pierwszych tygodniach obowiązywania nowych przepisów pojawiały się już sygnały, że transfery do Włoch nadal mogą być problematyczne.

W lipcu w europejskich analizach wskazywano przypadki, w których Włochy odmawiały przyjęcia osób, za które według nowych reguł miały odpowiadać włoskie władze.

Berlin podkreśla, że bez rzeczywistej współpracy państw nowy system nie będzie działał zgodnie z założeniami.

Z perspektywy Niemiec sprawa migrantów z Niemiec do Włoch jest więc czymś więcej niż tylko konfliktem dotyczącym kilku osób. Chodzi o zasadę funkcjonowania całej europejskiej polityki migracyjnej.

Spór jest również politycznie niewygodny

Rząd Giorgii Meloni od lat podkreśla, że Włochy jako państwo leżące na zewnętrznej granicy Unii nie mogą same ponosić ciężaru migracji przez Morze Śródziemne.

Berlin z kolei chce ograniczać wtórną migrację do Niemiec i pokazać, że osoby, za które odpowiadają inne państwa europejskie, mogą być tam rzeczywiście przekazywane.

Oba rządy mają więc własne interesy polityczne, które w tym przypadku trudno ze sobą pogodzić.

Jeżeli migranci z Niemiec do Włoch nadal będą pozostawali w Niemczech mimo wskazania włoskiej odpowiedzialności, Berlin znajdzie się pod rosnącą presją polityczną.

Do sporu dołącza również Szwajcaria

Włochy mogą znaleźć się pod jeszcze większą presją, ponieważ również Szwajcaria zapowiedziała ponowne uruchomienie transferów.

Po kilkuletniej przerwie pierwsze przekazania ze Szwajcarii do Włoch mają ponownie rozpocząć się pod koniec sierpnia.

Na początku mają to być pojedyncze przypadki, ale pokazuje to, że problem nie dotyczy wyłącznie relacji pomiędzy Berlinem a Rzymem.

Co oznacza spór o migrantów z Niemiec do Włoch?

Najważniejsze pytanie brzmi teraz: czy nowy europejski system rzeczywiście będzie egzekwowany przez wszystkie państwa członkowskie.

Jeżeli transfery będą ponownie blokowane, system odpowiedzialności za wnioski azylowe może nadal działać podobnie jak wcześniej.

Dla Niemiec oznaczałoby to konieczność prowadzenia większej liczby postępowań na swoim terytorium, nawet jeżeli dana osoba wcześniej przebywała lub została zarejestrowana w innym państwie UE.

Dla Włoch oznacza natomiast presję na przyjmowanie osób, które po pierwszym przyjeździe do tego kraju przeniosły się później do Niemiec lub innych państw europejskich.

Czy Niemcy mogą po prostu wysłać migrantów do Włoch?

Nie. Każdy przypadek musi zostać przeanalizowany indywidualnie.

To, że ktoś wcześniej przebywał we Włoszech, nie oznacza automatycznie, że może zostać tam natychmiast odesłany z Niemiec.

Znaczenie mogą mieć między innymi:
  • data pierwszego wjazdu do Unii Europejskiej,
  • miejsce pierwszej rejestracji,
  • wcześniejsze wnioski o azyl,
  • sytuacja rodzinna,
  • stan zdrowia,
  • terminy obowiązujące w procedurze transferowej,
  • orzeczenia niemieckich lub europejskich sądów,
  • zgoda i możliwość przyjęcia osoby przez odpowiedzialne państwo.

Dlatego nawet jeżeli migranci z Niemiec do Włoch zostaną zakwalifikowani do transferu, nie oznacza to, że każda taka decyzja zostanie automatycznie wykonana.

Migranci z Niemiec do Włoch: najczęstsze pytania

Czy migranci z Niemiec do Włoch będą teraz masowo odsyłani?

Nie ma obecnie decyzji o masowym odsyłaniu wszystkich osób, które wcześniej przebywały we Włoszech. Migranci z Niemiec do Włoch mogą być przekazywani tylko wtedy, gdy odpowiedzialność Włoch za konkretną procedurę zostanie ustalona zgodnie z europejskimi przepisami.

Czy Włochy całkowicie odmówiły przyjmowania osób z Niemiec?

Nie. Rzym kwestionuje przede wszystkim część spraw dotyczących osób przybyłych do Europy przed 12 czerwca 2026 roku. Właśnie na tym tle powstał obecny spór z Berlinem.

Dlaczego Niemcy chcą odsyłać migrantów do Włoch?

Niemcy chcą ograniczać wtórną migrację wewnątrz UE. Jeżeli według europejskich zasad za rozpatrzenie wniosku odpowiadają Włochy, Berlin chce mieć możliwość rzeczywistego przeprowadzenia transferu.

Co wydarzyło się 12 czerwca 2026 roku?

Od tego dnia zaczęto stosować nowe zasady Wspólnego Europejskiego Systemu Azylowego GEAS. Włochy traktują tę datę jako ważną granicę przy ocenie części starszych postępowań.

Czy 22-letnia Somalijka została już wysłana do Włoch?

Nie. Jej transfer był planowany na 19 sierpnia, ale kobieta znalazła schronienie w ramach Kirchenasyl w Norymberdze. Jej sprawa jest jednym z przykładów pokazujących, jak skomplikowane pozostają obecnie transfery pomiędzy Niemcami i Włochami.

Migranci z Niemiec do Włoch. Spór może dopiero się rozkręcać

Migranci z Niemiec do Włoch mieli być jednym z przykładów pokazujących, że nowy europejski system azylowy działa skuteczniej niż wcześniejsze regulacje.

Już pierwsze tygodnie pokazują jednak, że samo wprowadzenie nowych przepisów nie zakończyło sporów między państwami.

Berlin chce, aby osoby, za które zgodnie z prawem odpowiadają Włochy, mogły być tam rzeczywiście przekazywane. Rzym odpowiada, że część starszych przypadków nie powinna być ponownie otwierana na podstawie nowych reguł.

W praktyce oznacza to, że temat migrantów z Niemiec do Włoch może jeszcze wielokrotnie wracać w najbliższych tygodniach.

Jeżeli oba rządy nie uzgodnią wspólnej interpretacji przepisów, sprawa może ponownie trafić do sądów lub wymagać interwencji instytucji europejskich.

Na razie jedno jest pewne: spór o migrantów z Niemiec do Włoch stał się jednym z pierwszych poważnych testów nowego systemu azylowego UE.

Źródła