
Dawstwo organów w Niemczech. Nie odmówisz? Po śmierci możesz zostać uznany za dawcę
Dawstwo organów w Niemczech może zostać oparte na zupełnie odwrotnej zasadzie niż obecnie. 254 posłów z CDU/CSU, SPD, Zielonych i Lewicy podpisało projekt wprowadzenia tzw. Widerspruchsregelung. Jeżeli zmiana zostanie uchwalona, osoba dorosła i zdolna do świadomego podjęcia decyzji mogłaby zostać po śmierci uznana za potencjalnego dawcę organów również wtedy, gdy wcześniej nie wyraziła wyraźnej zgody. Aby tego uniknąć, trzeba byłoby wcześniej zgłosić sprzeciw.
Dawstwo organów w Niemczech. Bundestag zajmie się projektem 24 września
Temat wraca do Bundestagu w bardzo konkretnym momencie. Pierwsze czytanie projektu zostało zaplanowane na 24 września o godz. 11:20.
Pod projektem podpisało się 254 posłów reprezentujących kilka ugrupowań. Nie jest to więc klasyczny projekt jednej partii czy rządu, lecz inicjatywa ponadpartyjnej grupy parlamentarzystów.
Równolegle istnieje również projekt Bundesratu zakładający wprowadzenie Widerspruchslösung.
Po godzinnej debacie oba projekty mają zostać przekazane do dalszych prac w komisji zdrowia.
Oficjalny harmonogram i dokumenty publikuje Deutscher Bundestag .
Jak działa obecne prawo?
Dzisiaj brak decyzji nie oznacza automatycznej zgody na dawstwo organów w Niemczech.
Najpierw lekarze sprawdzają, czy dana osoba zarejestrowała swoją decyzję w Organspende-Register albo pozostawiła Organspendeausweis, Patientenverfügung lub inne oświadczenie.
Jeżeli osoba zmarła nie pozostawiła decyzji, pytani są najbliżsi krewni.
Powinni oni kierować się znanym lub przypuszczalnym życzeniem zmarłego. Dopiero gdy nie można go ustalić, podejmują decyzję według własnego przekonania.
Tak aktualne zasady wyjaśnia Bundesministerium für Gesundheit .
Co dokładnie zmieniłaby Widerspruchslösung?
Projekt odwraca punkt wyjścia.
Zamiast pytać: „czy dana osoba zgodziła się na pobranie organów?”, kluczowym pytaniem byłoby: „czy dana osoba się temu sprzeciwiła?”.
| Sytuacja | Obecnie | Według projektu |
|---|---|---|
| Osoba wyraźnie zgodziła się na dawstwo | Organy mogą zostać pobrane po spełnieniu wymogów medycznych | Bez zmian |
| Osoba wyraźnie odmówiła | Organów nie wolno pobrać | Organów nadal nie wolno pobrać |
| Brak jakiejkolwiek decyzji | Kluczową rolę mogą mieć najbliżsi | Brak sprzeciwu mógłby oznaczać możliwość pobrania organów po spełnieniu pozostałych warunków |
| Dorosły bez decyzji, bliscy nie są dostępni | Brak wymaganej zgody uniemożliwia pobranie | Według projektu sama niedostępność bliskich nie musiałaby blokować pobrania |
Rodzina nie miałaby już takiej samej roli
To jeden z najbardziej istotnych elementów projektu.
W przypadku pełnoletniej osoby najbliżsi nie mieliby własnego prawa do podjęcia decyzji za zmarłego.
Lekarze nadal mieliby jednak obowiązek zapytać rodzinę, czy wiedziała o sprzeciwie albo innym oświadczeniu zmarłego.
Liczyłaby się decyzja samej osoby.
Jeżeli bliscy wiedzieliby, że zmarły mówił za życia, iż nie chce być dawcą, również taki znany sprzeciw miałby zostać uwzględniony.
Sprzeciw miałby być najważniejszym dokumentem
Jeżeli nowe zasady wejdą w życie, szczególnego znaczenia nabierze Organspende-Register.
Projekt zakłada, że sprzeciw musi być możliwy do znalezienia w każdej chwili przed podjęciem decyzji o pobraniu organów.
Można byłoby również pozostawić inne pisemne oświadczenie.
Projekt przewiduje, że decyzję można zmienić lub odwołać bez podawania przyczyny.
Jeżeli istnieje kilka oświadczeń, obowiązywać ma najnowsze.
65 milionów osób miałoby otrzymać informacje
Autorzy projektu wiedzą, że przy takim systemie nie można zmienić prawa bez wcześniejszego poinformowania społeczeństwa.
Projekt przewiduje szeroką kampanię informacyjną oraz wysłanie spersonalizowanych informacji do około 65 milionów osób, które ukończyły lub wkrótce ukończą 18 lat.
Sam jednorazowy druk i wysyłkę listów oszacowano w projekcie na około 44 mln euro.
Materiały mają być również dostępne w wielu językach, co ma znaczenie m.in. dla milionów obcokrajowców mieszkających w Niemczech.
Projekt obejmowałby również osoby mieszkające w Niemczech, nie tylko Niemców
Projekt mówi o osobach zarejestrowanych przez niemieckie urzędy meldunkowe, a kampania ma docierać do ludzi mieszkających w Niemczech.
Materiały dotyczące dawstwa organów mają być udostępniane także przy załatwianiu dokumentów takich jak Aufenthaltstitel, Aufenthaltsgestattung czy Duldung.
Oznacza to, że temat ma znaczenie również dla Polaków i innych cudzoziemców mieszkających na stałe w Niemczech.
Dlaczego 254 posłów chce zmiany?
Głównym argumentem jest niedobór organów.
W 2025 roku w całych Niemczech odnotowano 985 zmarłych dawców organów. Był to najwyższy wynik od 2012 roku, ale nadal znacznie niższy od zapotrzebowania.
Pod koniec 2025 roku na liście oczekujących znajdowało się 8 199 osób.
W 2025 roku 633 osoby znajdujące się na listach oczekujących zmarły, zanim otrzymały odpowiedni organ.
Aktualne statystyki publikuje Bundesinstitut für Öffentliche Gesundheit .
85 proc. deklaruje pozytywne nastawienie, ale znacznie mniej osób zapisuje decyzję
Autorzy projektu wskazują również na różnicę pomiędzy deklarowanym poparciem dla dawstwa a faktycznym zapisaniem decyzji.
Według badań przywołanych w projekcie około 85 proc. mieszkańców Niemiec ma raczej pozytywne podejście do dawstwa organów i tkanek.
Tylko około 45 proc. miało jednak swoją decyzję formalnie udokumentowaną.
Zwolennicy zmiany argumentują, że Widerspruchslösung może zmniejszyć tę lukę i odciążyć rodziny, które obecnie często muszą podejmować bardzo trudną decyzję bez wiedzy, czego chciał zmarły.
Przeciwnicy: milczenie nie jest zgodą
Zmiana ma jednak również zdecydowanych przeciwników.
Podczas wcześniejszej debaty w Bundestagu część posłów argumentowała, że brak sprzeciwu nie powinien być automatycznie interpretowany jako zgoda na ingerencję w ciało po śmierci.
Krytycy wskazują również na osoby, które mogą nie zrozumieć systemu, nie przeczytać informacji albo z różnych powodów nie być w stanie sprawnie zarejestrować własnej decyzji.
W dyskusji pojawiają się m.in. osoby z barierami językowymi, ludzie bezdomni, osoby przeżywające kryzysy oraz młodzi dorośli.
Przeciwnicy Widerspruchslösung proponują zamiast tego poprawienie informacji, uproszczenie rejestru i zwiększenie liczby osób, które aktywnie zapisują decyzję.
Zwolennicy: jedno „nie” wystarczy
Zwolennicy projektu odpowiadają, że proponowany system nadal pozostawia każdemu możliwość odmowy.
Nikt nie musiałby uzasadniać sprzeciwu.
Sprzeciw miałby również być możliwy do zmiany w dowolnym momencie.
Ich zdaniem różnica polega przede wszystkim na tym, że każdy musiałby świadomie zająć stanowisko, zamiast pozostawiać decyzję rodzinie po swojej śmierci.
Niemcy już raz odrzuciły podobną zmianę
To nie jest pierwszy raz, kiedy Widerspruchslösung trafia do Bundestagu.
W 2020 roku parlament odrzucił projekt wprowadzający podobną zasadę i zdecydował się utrzymać model dobrowolnej decyzji.
Kolejna próba została rozpoczęta w poprzedniej kadencji Bundestagu, ale procedura nie została zakończona z powodu przedterminowego końca kadencji.
13 sierpnia 2026 roku nowy ponadpartyjny projekt ponownie trafił do Bundestagu.
Bundesrat również chce zmiany
Niezależnie od projektu 254 posłów istnieje również inicjatywa Bundesratu.
Länderkammer argumentuje, że dotychczasowe działania nie doprowadziły do wystarczającego wzrostu liczby dawców.
W modelu proponowanym przez Bundesrat dawstwo organów stałoby się zasadą, od której każdy mógłby odstąpić poprzez wyrażenie sprzeciwu.
Rząd nie przesądza wyniku
Bundesregierung nie przedstawił tego projektu jako zwykłej reformy rządowej.
W oficjalnym stanowisku wskazano, że Widerspruchslösung jest kwestią etyczną, którą parlamentarzyści powinni rozstrzygać zgodnie z własnym sumieniem.
Nie można więc dziś stwierdzić, że projekt na pewno zostanie uchwalony.
Kiedy nowe zasady mogłyby wejść w życie?
W obecnej wersji projektu jako docelowy termin pojawia się 1 stycznia 2030 roku, a część przygotowań informacyjnych miałaby ruszyć wcześniej.
Są to jednak daty zapisane w projekcie ustawy i mogą jeszcze zostać zmienione podczas prac parlamentarnych.
Najpierw projekt musi przejść pełną procedurę legislacyjną.
CZY PAŃSTWO POWINNO WTEDY UZNAĆ, ŻE ZGADZASZ SIĘ NA DAWSTWO ORGANÓW, CZY POBRANIE POWINNO BYĆ MOŻLIWE WYŁĄCZNIE PO WCZEŚNIEJSZEJ WYRAŹNEJ ZGODZIE?
Dawstwo organów w Niemczech – co obowiązuje dzisiaj?
Na 16 września 2026 roku przepisy się nie zmieniły.
W Niemczech nadal obowiązuje Entscheidungslösung. Sam brak sprzeciwu nie czyni nikogo automatycznie dawcą.
24 września rozpoczyna się jednak kolejny etap debaty parlamentarnej nad jednym z najbardziej fundamentalnych pytań dotyczących dawstwa organów: czy po śmierci państwo powinno wymagać aktywnej zgody, czy wystarczy brak sprzeciwu.
Więcej aktualnych informacji dotyczących prawa i zmian ważnych dla Polaków znajdziesz w naszej sekcji wiadomości z Niemiec .
Najczęstsze pytania o dawstwo organów w Niemczech
Czy obecnie każdy w Niemczech jest automatycznie dawcą organów?
Nie. Obecnie obowiązuje Entscheidungslösung. Potrzebna jest zgoda osoby zmarłej albo – jeśli nie pozostawiła decyzji – odpowiednia decyzja najbliższych zgodna z jej znanym lub przypuszczalnym życzeniem.
Co oznacza Widerspruchslösung?
To system, w którym brak wcześniejszego sprzeciwu może oznaczać, że osoba po śmierci jest traktowana jako potencjalny dawca organów, o ile spełnione są wszystkie pozostałe wymogi prawne i medyczne.
Czy będzie można odmówić dawstwa organów?
Tak. Projekt przewiduje możliwość wyrażenia sprzeciwu i jego zapisania m.in. w rejestrze. Decyzję można byłoby również później zmienić.
Czy Widerspruchslösung została już uchwalona?
Nie. Pierwsze czytanie projektu w Bundestagu jest zaplanowane na 24 września 2026 roku. Dopiero potem mają rozpocząć się dalsze prace w komisji zdrowia.
- Deutscher Bundestag – pierwsze czytanie Widerspruchslösung
- Deutscher Bundestag – pełny projekt ustawy 21/7570
- Bundesministerium für Gesundheit – aktualne zasady dawstwa organów
- Bundesinstitut für Öffentliche Gesundheit – aktualne statystyki
- Deutscher Bundestag – argumenty zwolenników i przeciwników zmiany
