
Ogromna operacja w 19 krajach, także w Polsce. 300 mln euro strat
Operacja Troja objęła 19 europejskich państw, w tym Polskę i Niemcy. Śledczy podejrzewają, że zorganizowana grupa sprzedała klientom ponad milion używanych telefonów komórkowych, przedstawiając je jako fabrycznie nowe. Według Europejskiej Prokuratury straty konsumentów mogły wynieść co najmniej 300 milionów euro.
SKALA OPERACJI: 1770 policjantów, funkcjonariuszy celnych i służb podatkowych przeprowadziło ponad 160 przeszukań i zabezpieczeń w 19 państwach. Zatrzymano 7 osób, w tym dwóch domniemanych liderów organizacji.
Operacja Troja w 19 krajach
O wynikach wielkiej międzynarodowej akcji poinformowała 29 września 2026 roku Europejska Prokuratura, czyli EPPO.
Śledztwo prowadzone jest przez biuro EPPO w Kolonii. Działania rozpoczęły się już w poprzednią sobotę i objęły jednocześnie kilkanaście państw Unii Europejskiej oraz Szwajcarię.
Według aktualnych ustaleń operacja Troja dotyczy organizacji podejrzanej o stworzenie ogromnego systemu sprzedaży używanych smartfonów jako nowych urządzeń.
Operacja Troja w liczbach
Używane telefony miały wyglądać jak fabrycznie nowe
Według ustaleń śledczych urządzenia miały być składane z używanych komponentów między innymi w Hongkongu i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Następnie telefony trafiały do Holandii. Miały być tam przygotowywane do dalszej dystrybucji, czyszczone i pakowane w taki sposób, aby wyglądały jak nowe urządzenia.
Później przewożono je do magazynów w Niemczech, skąd trafiały do sprzedaży na internetowych platformach handlowych w całej Unii Europejskiej.
300 milionów euro strat konsumentów
Skala sprawy jest ogromna. EPPO szacuje, że osoby kupujące takie telefony mogły ponieść straty wynoszące co najmniej 300 milionów euro.
To jednak nie wszystko. Według śledczych mechanizm miał również doprowadzić do ponad 30 milionów euro strat w podatku VAT w kilku państwach członkowskich.
Proceder miał funkcjonować już od 2018 roku.
Jak miał działać mechanizm podatkowy?
Śledczy podejrzewają, że firmy powiązane z organizacją wykorzystywały specjalny system rozliczania VAT dotyczący sprzedaży towarów używanych.
Chodzi o tzw. margin taxation. W określonych sytuacjach sprzedawca używanego produktu odprowadza VAT jedynie od swojej marży, czyli różnicy pomiędzy ceną zakupu a ceną sprzedaży.
Problem polegał na tym, że telefony miały być jednocześnie oferowane klientom jako produkty nowe. W takim przypadku VAT powinien zostać naliczony od całej wartości sprzedaży.
Akcja również w Polsce. Włączyła się policja z Gdańska
Operacja Troja objęła także Polskę. Europejska Prokuratura wskazuje, że po polskiej stronie w działania zaangażowany był Wydział do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Polska znalazła się wśród 19 państw, w których przeprowadzono przeszukania lub zabezpieczano dowody.
EPPO nie podała jednak, ile dokładnie obiektów przeszukano w Polsce ani czy na terenie naszego kraju dokonano zatrzymań.
Operacja objęła:
- Austrię,
- Belgię,
- Bułgarię,
- Chorwację,
- Cypr,
- Estonię,
- Finlandię,
- Niemcy,
- Włochy,
- Łotwę i Litwę,
- Luksemburg,
- Polskę,
- Portugalię,
- Rumunię,
- Słowację,
- Hiszpanię,
- Szwajcarię,
- Holandię.
Siedem osób zatrzymanych
W ramach operacji Troja zatrzymano łącznie siedem osób w Austrii, Niemczech i Hiszpanii.
Wśród zatrzymanych znajduje się dwóch mężczyzn określanych przez śledczych jako domniemani liderzy organizacji.
Akcję wspierały również Europol i Eurojust, a w Wielkiej Brytanii przesłuchano świadka.
Czy Polacy mogli kupić takie telefony?
Skoro urządzenia były sprzedawane klientom na internetowych platformach handlowych w całej Unii Europejskiej, potencjalnymi nabywcami mogli być również mieszkańcy Polski i Polacy mieszkający w Niemczech.
Na tym etapie EPPO nie opublikowała jednak nazw konkretnych platform, sklepów ani marek telefonów objętych postępowaniem.
Nie ma więc podstaw, by wskazywać konkretnych sprzedawców lub producentów jako uczestników procederu bez oficjalnego potwierdzenia śledczych.
Kupiłeś telefon jako nowy? Na co zwrócić uwagę?
Szczególną ostrożność warto zachować w przypadku wyjątkowo tanich ofert nowych telefonów pochodzących od nieznanych sprzedawców. Warto zachować fakturę, dowód zakupu, numer IMEI urządzenia oraz oryginalne opakowanie.
Jeżeli telefon sprzedany jako fabrycznie nowy wykazuje oznaki wcześniejszego użytkowania, warto udokumentować stan urządzenia i skontaktować się ze sprzedawcą lub platformą, na której dokonano zakupu.
Śledztwo rozpoczęło się od informacji OLAF
Postępowanie zostało wszczęte po informacji przekazanej przez Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych OLAF.
Następnie sprawę przejęła Europejska Prokuratura, która odpowiada za ściganie przestępstw mogących naruszać interesy finansowe Unii Europejskiej.
Śledczy nadal analizują zabezpieczone materiały. Oznacza to, że bilans operacji Troja może jeszcze się zmienić, a w sprawie mogą pojawić się kolejne zatrzymania lub zarzuty.
Przeczytaj również nasz materiał dotyczący analizowania wiadomości na Kleinanzeigen przez sztuczną inteligencję.
Sprawdź także informacje o Polakach zatrzymanych podczas kontroli na granicy.
Źródła
FAQ
Na czym polegała operacja Troja?
Operacja Troja dotyczy organizacji podejrzanej o sprzedaż ponad miliona używanych telefonów jako fabrycznie nowych oraz nieprawidłowe rozliczanie podatku VAT.
Ile wyniosły straty?
EPPO szacuje straty konsumentów na co najmniej 300 milionów euro. Dodatkowo państwa UE miały stracić ponad 30 milionów euro z tytułu VAT.
Czy operacja objęła Polskę?
Tak. Polska była jednym z 19 państw objętych działaniami. W operację zaangażowany był Wydział do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Ile osób zatrzymano?
Zatrzymano siedem osób w Austrii, Niemczech i Hiszpanii, w tym dwóch domniemanych liderów organizacji.
