
AKTUALIZACJA 2 PAŹDZIERNIKA: po wielkiej ogólnoniemieckiej operacji przeciwko podejrzanej grupie działającej w branży sprzątającej dziesięciu podejrzanych przebywa w areszcie śledczym. W akcji uczestniczyło około 2200 funkcjonariuszy, a przeszukania objęły 104 obiekty.
Akcja Purgatio w Berlinie. 10 zatrzymanych i 104 przeszukania
Akcja Purgatio w Berlinie doprowadziła do jednego z największych w ostatnim czasie uderzeń w podejrzane struktury związane z pracą na czarno, przemytem ludzi i branżą sprzątającą. Śledczy badają działalność 23 podejrzanych, a dziesięciu z nich zostało zatrzymanych na podstawie nakazów aresztowania. Według prokuratury grupa miała sprowadzać cudzoziemców do Niemiec i wykorzystywać ich do pracy w firmach sprzątających bez prawidłowego opłacania składek społecznych.
Operacja rozpoczęła się w Berlinie, ale objęła wiele regionów Niemiec. Funkcjonariusze pojawili się między innymi w mieszkaniach, kwaterach pracowniczych, firmach i hotelach w Berlinie, Hamburgu, Turyngii, Saksonii, Saksonii-Anhalt, Hesji, Nadrenii Północnej-Westfalii oraz Badenii-Wirtembergii.
Akcja Purgatio w Berlinie: 2200 funkcjonariuszy w całych Niemczech
W środę 30 września około 2200 funkcjonariuszy Bundespolizei i Finanzkontrolle Schwarzarbeit przeprowadziło szeroko zakrojoną operację. Według oficjalnego komunikatu Staatsanwaltschaft Berlin przeszukano dokładnie 104 obiekty.
Wykonano również dziesięć nakazów aresztowania. Najnowsze informacje przekazane po akcji wskazują, że dziesięciu podejrzanych trafiło do aresztu śledczego.
Za dochodzenie odpowiada specjalna wspólna grupa śledcza „Purgatio”, powołana przez Bundespolizeiinspektion Kriminalitätsbekämpfung Berlin oraz Hauptzollamt Berlin.
Operacja Purgatio w liczbach
50-latek miał kierować całą strukturą
Według prokuratury głównym podejrzanym jest 50-letni mężczyzna. Śledczy zakładają, że od 2022 roku miał działać wspólnie z 22 innymi osobami i stworzyć zorganizowaną strukturę nastawioną na maksymalizację zysków.
Podejrzana grupa miała sprowadzać zagranicznych pracowników do Niemiec, a następnie kierować ich do pracy w branży sprzątającej w różnych częściach kraju.
Oficjalny komunikat wskazuje między innymi na osoby pochodzące z Ukrainy i Gruzji. Według śledczych część pracowników mogła przebywać i pracować w Niemczech bez wymaganych uprawnień.
Akcja Purgatio w Berlinie dotyczy również podejrzenia używania fałszywych dokumentów i dowodów osobistych. Dokumenty te miały pomagać w ukrywaniu rzeczywistej sytuacji pracowników przed organami podatkowymi i instytucjami ubezpieczeń społecznych.
Podejrzenie wyzysku pracowników w branży sprzątającej
Służby mówią również o podejrzeniu pracy w warunkach znacznie gorszych od standardowych. Według informacji dpa wielu zatrudnionych pochodziło z Europy Wschodniej i miało pracować na warunkach wyraźnie mniej korzystnych niż przewidziane prawem.
Prezydent Bundespolizeidirektion Berlin określił działania jako uderzenie w struktury związane z przemytem ludzi i zorganizowanym wyzyskiem pracowników.
Zoll wskazuje, że w branży sprzątającej regularnie wykrywane są sieci fikcyjnych lub podstawionych podwykonawców, które korzystają z dużych grup nielegalnie zatrudnianych osób. Mechanizm może obejmować zarówno sprzątanie hoteli, jak i obiektów sanitarnych.
Ponad milion euro gotówki i złoto
Po konferencji prasowej pojawiły się nowe informacje o zabezpieczonym majątku. Według dpa podczas przeszukań funkcjonariusze znaleźli ponad milion euro w gotówce, a także złoto o wartości przekraczającej 200 tys. euro.
Zabezpieczono również dobra luksusowe i broń. Materiały te mają zostać dokładnie przeanalizowane w ramach dalszego śledztwa.
Jeszcze przed akcją Amtsgericht Berlin-Tiergarten wydał 50 decyzji o zabezpieczeniu majątku na łączną kwotę 106 mln euro. Część tych decyzji została wykonana podczas operacji.
To jeden z powodów, dla których akcja Purgatio w Berlinie jest traktowana przez służby nie tylko jako sprawa dotycząca nielegalnego zatrudnienia, lecz również jako postępowanie związane z poważną przestępczością gospodarczą.
Osobne postępowania wobec pracowników
Podczas przeszukań funkcjonariusze natrafili również na osoby, wobec których pojawiło się podejrzenie nielegalnego pobytu albo nielegalnej pracy w Niemczech.
W tych przypadkach wszczęto oddzielne postępowania. Nie oznacza to automatycznie, że każda osoba pracująca w przeszukiwanym obiekcie była członkiem podejrzanej grupy.
Śledczy będą teraz sprawdzać między innymi dokumenty, telefony komórkowe i elektroniczne nośniki danych zabezpieczone podczas operacji.
Akcja Purgatio w Berlinie obejmowała też hotele
Jednym z ważnych elementów sprawy jest wykorzystanie pracowników w hotelach. Przeszukania przeprowadzano nie tylko w siedzibach firm i mieszkaniach, ale także właśnie w obiektach hotelowych.
Równolegle do niemieckiej operacji austriacka Finanzpolizei prowadziła własne działania kontrolne w hotelach. Niemieckie służby zaznaczyły, że były to działania niezależne od prowadzonego w Berlinie śledztwa.
Akcja Purgatio w Berlinie pokazuje jednak skalę zainteresowania służb modelem zatrudniania pracowników przez firmy podwykonawcze w sektorze usług.
Co to oznacza dla Polaków pracujących w Niemczech?
Dla legalnie zatrudnionych pracowników sama operacja nie oznacza żadnej zmiany przepisów. Sprawa pokazuje jednak, jak ważne jest sprawdzanie, czy pracodawca faktycznie zgłosił pracownika do ubezpieczenia społecznego i czy wynagrodzenie odpowiada obowiązującym zasadom.
Warto również pamiętać, że praca „na czarno” może oznaczać poważne problemy nie tylko dla firmy, ale w określonych sytuacjach także dla pracownika.
Więcej o działaniach przeciwko nielegalnemu zatrudnieniu opisujemy w artykule Kontrole świadczeń w Niemczech. Rząd szykuje 37 zmian.
Sprawdź również nasze zestawienie dotyczące niemieckiego rynku pracy: Zarobki w Niemczech. Mediana wyniosła 4217 euro.
Śledztwo dopiero wchodzi w kolejną fazę
Po zakończeniu przeszukań akcja Purgatio w Berlinie przechodzi w etap analizy ogromnej ilości materiałów. Śledczy muszą przejrzeć dokumentację firm, telefony, dane cyfrowe i informacje dotyczące przepływów finansowych.
Postępowanie ma ustalić dokładne role poszczególnych podejrzanych, skalę nielegalnego zatrudnienia oraz wysokość potencjalnych strat związanych z nieopłaconymi składkami i innymi naruszeniami.
Na tym etapie prokuratura nie podała terminu ewentualnego wniesienia aktu oskarżenia. Sprawa pozostaje rozwojowa.
Źródła
FAQ
Czym była akcja Purgatio w Berlinie?
Była to szeroka operacja Bundespolizei i Finanzkontrolle Schwarzarbeit przeciwko podejrzanej grupie związanej z przemytem cudzoziemców, nielegalnym zatrudnieniem i branżą sprzątającą.
Ile osób zatrzymano podczas operacji?
Wykonano dziesięć nakazów aresztowania. Według najnowszych informacji dziesięciu podejrzanych przebywa w areszcie śledczym.
Ile obiektów przeszukano?
Oficjalny komunikat prokuratury mówi o 104 obiektach, w tym mieszkaniach, kwaterach pracowniczych, firmach i hotelach.
Jak duże zabezpieczenia majątkowe zarządzono?
Amtsgericht Berlin-Tiergarten zarządził 50 zabezpieczeń majątkowych o łącznej wartości 106 mln euro. Część z nich wykonano podczas operacji.
