Atak po wypadku na A9 w Bawarii. 34-latek miał pobić trzy osoby, uciec pieszo, zatrzymywać samochody i próbować dostać się do ich wnętrza.

Atak po wypadku na A9 na parkingu Greding-West
Po kolizji na parkingu Greding-West 34-latek miał zaatakować trzy osoby, a następnie uciekać pieszo i zatrzymywać przejeżdżające samochody.

NIETYPOWA INTERWENCJA W BAWARII: po kolizji na parkingu przy autostradzie A9 34-letni mężczyzna miał zaatakować trzy osoby, a następnie uciec pieszo. Na pobliskiej drodze zatrzymywał przejeżdżające samochody i próbował dostać się do ich wnętrza.

Atak po wypadku na A9. 34-latek rzucił się na ludzi i zatrzymywał auta

Atak po wypadku na A9 rozpoczął się od zwykłej kolizji na parkingu Greding-West w Bawarii. Według policji 34-letni kierowca najechał na samochód 74-latka, a chwilę później miał uderzyć starszego mężczyznę oraz świadka, który próbował mu pomóc. Następnie zaatakowany został również przypadkowy trzeci mężczyzna.

Po zdarzeniu 34-latek miał uciec pieszo z terenu parkingu. Na pobliskiej drodze zatrzymywał przejeżdżające samochody i próbował dostać się do środka. Ostatecznie został zatrzymany przez policję i przewieziony do specjalistycznej placówki.

Atak po wypadku na A9 rozpoczął się na Greding-West

Do zdarzenia doszło w piątek, 2 października, na Rastanlage Greding-West przy autostradzie A9 w środkowej Frankonii.

Według informacji przekazanych przez policję i opublikowanych przez BR24, 34-letni mężczyzna wjechał swoim samochodem w tył pojazdu prowadzonego przez 74-latka.

To, co zaczęło się jako kolizja drogowa, szybko przerodziło się w agresywne zdarzenie. Policja podaje, że 34-latek miał uderzyć 74-letniego kierowcę w twarz.

Zdarzenie na A9 – najważniejsze informacje

34 lata wiek zatrzymanego mężczyzny
74 lata wiek kierowcy drugiego auta
3 osoby miały zostać zaatakowane
A9 parking Greding-West

Świadek chciał pomóc. Też miał dostać w twarz

Gdy jeden ze świadków próbował pomóc uczestnikowi kolizji, również miał zostać zaatakowany przez 34-latka. Według policji mężczyzna uderzył go w twarz.

Na tym agresja miała się nie skończyć. Atak po wypadku na A9 objął także trzeciego mężczyznę, który według dostępnych informacji nie był wcześniej związany z kolizją.

Wszyscy trzej poszkodowani odnieśli lekkie obrażenia. Policja przekazała, że żaden z nich nie potrzebował pomocy lekarskiej.

Trzech poszkodowanych, ale bez ciężkich obrażeń: według policji wszystkie zaatakowane osoby zostały lekko ranne i nie wymagały leczenia przez lekarza.

34-latek uciekł pieszo i zatrzymywał samochody

Po atakach mężczyzna oddalił się z parkingu pieszo. Jego zachowanie miało być nadal niebezpieczne.

Na pobliskiej drodze krajowej zaczął zatrzymywać przejeżdżające samochody. Według policji próbował także dostać się do ich wnętrza.

W czasie tych działań sam doznał lekkich obrażeń. Nie podano jednak dokładnie, w jakich okolicznościach został ranny.

Policjanci odnaleźli 34-latka i tymczasowo go zatrzymali. W ten sposób zakończył się atak po wypadku na A9 i późniejsza ucieczka mężczyzny.

Policja skierowała go do specjalistycznej kliniki

Po zatrzymaniu funkcjonariusze zdecydowali, że mężczyzna zostanie przewieziony do odpowiedniej specjalistycznej placówki.

Według policji decyzję podjęto ze względu na zagrożenie dla samego siebie oraz innych osób.

Nie podano informacji dotyczących ewentualnych wcześniejszych problemów zdrowotnych mężczyzny. Nie wiadomo również, co dokładnie spowodowało jego zachowanie po kolizji.

Nie ma obecnie informacji o motywie. Policja nie podała również danych dotyczących alkoholu, narkotyków ani innych możliwych przyczyn zachowania 34-latka. Nie należy więc na tym etapie spekulować, co doprowadziło do zdarzenia.

Atak po wypadku na A9 wyjaśnia policja

Informacja o zdarzeniu została opublikowana 4 października przez niemieckie media na podstawie danych przekazanych przez policję.

Süddeutsche Zeitung również potwierdza, że po kolizji mężczyzna miał zaatakować trzech ludzi, a podczas ucieczki zatrzymywać samochody i próbować do nich wsiadać.

Nie podano, czy wobec 34-latka zastosowano dalsze środki prawne ani jakie dokładnie zarzuty mogą zostać mu przedstawione.

Greding-West leży przy jednej z najważniejszych autostrad

Parking Greding-West znajduje się przy A9 w Bawarii. Autostrada ta łączy między innymi Monachium, Norymbergę, Lipsk i Berlin i należy do ważniejszych tras północ-południe w Niemczech.

Sam atak po wypadku na A9 nie spowodował według opublikowanych informacji poważnych obrażeń u osób postronnych. Nie ma też informacji o długotrwałym zamknięciu autostrady w związku z tym zdarzeniem.

Co wiadomo na ten moment?

Najważniejsze jest to, że atak po wypadku na A9 zakończył się zatrzymaniem 34-latka, a trzy zaatakowane osoby doznały jedynie lekkich obrażeń.

Nie ma obecnie informacji wskazujących, że mężczyzna nadal stanowi zagrożenie dla kierowców. Po zatrzymaniu został przekazany do specjalistycznej placówki ze względu na zagrożenie dla siebie i innych.

Nie ujawniono dotychczas motywu jego zachowania ani informacji, które pozwalałyby wyjaśnić, dlaczego zwykła kolizja drogowa przerodziła się w serię ataków i prób zatrzymywania samochodów.

FAQ

Gdzie doszło do ataku po wypadku na A9?

Zdarzenie miało miejsce na parkingu Greding-West przy autostradzie A9 w Bawarii.

Ile osób zostało rannych?

Według policji trzy zaatakowane osoby doznały lekkich obrażeń. Żadna nie wymagała pomocy lekarskiej.

Co zrobił 34-latek po ataku?

Uciekł pieszo, a następnie na pobliskiej drodze zatrzymywał samochody i próbował dostać się do ich wnętrza.

Co stało się z zatrzymanym mężczyzną?

Policja zatrzymała go i przewiozła do specjalistycznej placówki ze względu na zagrożenie dla siebie oraz innych osób.

Tagi: atak po wypadku na A9, A9 Niemcy, Greding-West, wypadek na A9, policja w Bawarii, Greding, Niemcy