
TAJEMNICZY FUND W BRANDENBURGII
Materiały wybuchowe w Brandenburgii i kości. Policja bada, czy to ludzkie szczątki
Stan informacji: 10 sierpnia 2026 roku, godz. 06:01
Materiały wybuchowe w Brandenburgii oraz kości znaleziono podczas porządkowania opuszczonej posesji w Mahlenzien, dzielnicy Brandenburg an der Havel. Wśród szczątków są fragmenty czaszki i kości nóg. Policja uważa, że mogą to być bardzo stare ludzkie szczątki. W tym samym budynku znaleziono również stare ładunki zapłonowe, które specjaliści wywieźli i zdetonowali w kontrolowanych warunkach.
Najważniejsze: na razie nie wiadomo, do kogo należą znalezione kości ani w jakich okolicznościach trafiły na posesję. Policja wszczęła postępowanie dotyczące ustalenia okoliczności śmierci oraz osobne postępowanie w związku z przepisami o materiałach wybuchowych. Samo wszczęcie takiego postępowania nie oznacza, że doszło do zabójstwa.
Materiały wybuchowe w Brandenburgii znaleziono podczas sprzątania
Nietypowe odkrycie miało miejsce w sobotę w południe. Krewni porządkowali stojącą od miesięcy pustą posesję w miejscowości Mahlenzien, należącej administracyjnie do Brandenburg an der Havel. W jednym z budynków gospodarczych natrafili na przedmioty, które wzbudziły ich niepokój.
Na miejsce wezwano policję. Zdjęcia znaleziska ocenili specjaliści Landeskriminalamt Brandenburg. Po analizie uznano, że podejrzane przedmioty to stare ładunki zapłonowe zawierające materiał wybuchowy.
Według informacji przekazanych przez policję ilość substancji wybuchowej była niewielka i wynosiła mniej niż 100 gramów. Służby mimo to nie podejmowały żadnego ryzyka. Ładunki umieszczono w specjalnym pojemniku, przewieziono na pole i tam bezpiecznie zdetonowano.
- znaleziska dokonano na opuszczonej posesji w Mahlenzien;
- w budynku gospodarczym znajdowały się stare ładunki zapłonowe;
- zawierały mniej niż 100 gramów materiału wybuchowego;
- specjaliści LKA zabezpieczyli niebezpieczne przedmioty;
- ładunki zostały wywiezione i kontrolowanie zdetonowane;
- na posesji znaleziono także fragment czaszki i inne kości;
- policja sprawdza, czy są to szczątki człowieka.
Obok znaleziono czaszkę i kości nóg
Sprawa zrobiła się jeszcze bardziej zagadkowa, gdy na posesji odkryto kości. Według głównego komisarza Marko Langego chodzi między innymi o fragmenty czaszki oraz części kości nóg.
Policjant przekazał rbb, że wszystko wskazuje na to, iż mogą to być bardzo stare ludzkie szczątki. To jednak nadal wstępna ocena. Ostatecznej odpowiedzi mają dostarczyć dalsze badania.
Nie wiadomo jeszcze, od jak dawna kości znajdowały się na posesji, czy należą do jednej osoby oraz w jaki sposób trafiły do budynku. Nie podano również żadnych informacji pozwalających określić płeć, wiek ani tożsamość osoby, do której mogły należeć.
Nie ma obecnie potwierdzenia przestępstwa przeciwko życiu. Określenie „ludzkie szczątki” jest nadal przedmiotem badań, a policja nie poinformowała o śladach wskazujących na zabójstwo. Każde takie znalezisko musi jednak zostać dokładnie wyjaśnione.
Dlaczego policja wszczęła postępowanie dotyczące śmierci?
Po odkryciu kości kryminalni rozpoczęli tak zwane Todesermittlungsverfahren, czyli postępowanie mające ustalić okoliczności śmierci. W niemieckim systemie nie jest to równoznaczne ze śledztwem w sprawie zabójstwa.
Paragraf 159 niemieckiego kodeksu postępowania karnego przewiduje obowiązek zawiadomienia prokuratury między innymi wtedy, gdy znalezione zostają zwłoki nieznanej osoby albo istnieją przesłanki wskazujące na nienaturalną śmierć. Celem jest ustalenie tożsamości oraz odpowiedź na pytanie, czy istnieją podstawy do dalszego postępowania karnego.
W przypadku Mahlenzien pierwszym krokiem będzie więc ustalenie, czy znalezione kości rzeczywiście są ludzkie. Dopiero później będzie można oceniać ich wiek i możliwe pochodzenie.
Materiały wybuchowe w Brandenburgii uruchomiły drugie postępowanie
Niezależnie od sprawy kości policja prowadzi także postępowanie dotyczące naruszenia niemieckiej ustawy o materiałach wybuchowych. Śledczy muszą ustalić, skąd pochodziły stare ładunki i dlaczego były przechowywane na posesji.
Niemieckie Sprengstoffgesetz ściśle reguluje posiadanie, przechowywanie, transportowanie i używanie substancji wybuchowych. W zależności od rodzaju materiału oraz okoliczności nielegalne obchodzenie się z takimi substancjami może prowadzić do odpowiedzialności karnej.
Na tym etapie policja nie poinformowała jednak, by konkretnej osobie postawiono zarzuty. Nie wiadomo również, kiedy dokładnie ładunki trafiły do budynku gospodarczego i do czego wcześniej służyły.
| Potwierdzone | Nadal niewyjaśnione |
|---|---|
| znaleziono stare ładunki zapłonowe | kto i kiedy umieścił je na posesji |
| ładunki zawierały niewielką ilość materiału wybuchowego | do czego były wcześniej przeznaczone |
| znaleziono fragment czaszki i kości nóg | czy wszystkie kości są ludzkie |
| policja prowadzi dwa postępowania | do kogo należą szczątki |
| posesja od miesięcy była pusta | jak kości i ładunki znalazły się w budynku |
Posesja od miesięcy stała pusta
Według policji gospodarstwo w Mahlenzien od kilku miesięcy nie było zamieszkane. Ostatni mieszkaniec miał umrzeć wiosną. Krewni weszli na teren właśnie po to, aby rozpocząć porządkowanie pozostałego dobytku.
To podczas tych prac dokonali obu niepokojących odkryć. Na razie nie ma jednak podstaw, aby automatycznie łączyć śmierć ostatniego mieszkańca z kośćmi odnalezionymi na posesji. Policja nie podała żadnej informacji wskazującej na taki związek.
Podobnie nie wiadomo, czy kości i stare ładunki zapłonowe mają ze sobą jakikolwiek związek. Mogły znajdować się na posesji z zupełnie różnych powodów i w różnych okresach.
Dlaczego sprawa wygląda sensacyjnie, ale wymaga ostrożności?
Połączenie kości i materiałów wybuchowych na jednej opuszczonej posesji naturalnie przyciąga uwagę. Na obecnym etapie najważniejsze jest jednak to, czego jeszcze nie wiadomo.
Nie potwierdzono, że kości należą do ofiary przestępstwa. Nie wiadomo, czy materiały wybuchowe były przechowywane w związku z jakąkolwiek działalnością przestępczą. Nie ma też informacji o zatrzymaniach ani o osobie podejrzanej.
Dlatego mocny tytuł nie powinien sugerować morderstwa, ukrywania zwłok czy przygotowywania zamachu. Fakty są już wystarczająco nietypowe: stare ładunki wybuchowe, prawdopodobnie ludzkie kości i dwa równoległe postępowania policji.
Dlaczego ten fund może jeszcze długo pozostać zagadką?
W takich sprawach pierwsze godziny dają zwykle mniej odpowiedzi, niż sugeruje samo znalezisko. Kości muszą zostać zabezpieczone i zbadane przez specjalistów. Dopiero analiza może pokazać, czy należą do człowieka, jak długo znajdowały się na posesji i czy widoczne są ślady pozwalające powiedzieć coś więcej o okolicznościach śmierci.
Podobnie wygląda sytuacja z ładunkami. Materiały wybuchowe w Brandenburgii zostały już unieszkodliwione, ale policję nadal interesuje ich pochodzenie. Ważne będzie między innymi to, jak stare są przedmioty, czy można ustalić ich pierwotne przeznaczenie oraz kto miał dostęp do budynku gospodarczego.
Na tym etapie nie ma informacji, które pozwalałyby połączyć oba znaleziska w jedną historię. To może się zmienić dopiero wtedy, gdy śledczy poznają wiek kości i pochodzenie ładunków. Równie dobrze może się okazać, że oba przedmioty trafiły na posesję w zupełnie różnym czasie i nie mają ze sobą nic wspólnego.
Dlatego policja prowadzi dwa odrębne postępowania. Jedno dotyczy odnalezionych kości i okoliczności możliwej śmierci, drugie przepisów dotyczących materiałów wybuchowych. Dopiero dalsze ustalenia pokażą, czy między tymi sprawami istnieje jakikolwiek związek.
Co zrobić po znalezieniu podejrzanego ładunku?
Ta sprawa pokazuje również, dlaczego znalezionych materiałów wybuchowych nie wolno samodzielnie przenosić ani sprawdzać. Stare zapalniki i ładunki mogą być niebezpieczne nawet po wielu latach.
- nie dotykaj go i nie próbuj go otwierać;
- nie przenoś go w inne miejsce;
- oddal się na bezpieczną odległość;
- zadzwoń na policję pod numer 110;
- stosuj się do poleceń służb i nie wracaj na teren przed jego zabezpieczeniem.
Tak właśnie wyglądała procedura w Mahlenzien. Do oceny znaleziska skierowano specjalistów, a niebezpieczne elementy zostały zabezpieczone i zniszczone w kontrolowany sposób.
Co to oznacza dla Polaków w Brandenburgii?
Samo zdarzenie ma charakter lokalny i nie oznacza zagrożenia dla mieszkańców całego regionu. Nie wydano żadnego ostrzeżenia dotyczącego Mahlenzien ani Brandenburg an der Havel.
Temat jest jednak istotny dla osób, które kupują, dziedziczą albo porządkują starsze domy i gospodarstwa w Niemczech. W starych budynkach mogą znajdować się przedmioty, których pochodzenia nie da się od razu ocenić. W przypadku amunicji, zapalników czy podejrzanych pojemników najbezpieczniej nie podejmować żadnych działań na własną rękę.
Najnowsze informacje z Niemiec publikujemy w dziale Newsy TwojaPolonia24. Praktyczne informacje dotyczące niemieckich urzędów, bezpieczeństwa i codziennego życia znajdziesz również w sekcji Pomoc dla Polaków.
Materiały wybuchowe w Brandenburgii. Co wydarzy się teraz?
Po zabezpieczeniu materiałów wybuchowych w Brandenburgii najważniejsze będą wyniki badań znalezionych kości. Mogą one odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście chodzi o ludzkie szczątki oraz jak stare jest znalezisko. Jeśli uda się uzyskać odpowiedni materiał, możliwe będzie również podjęcie prób ustalenia tożsamości.
Równolegle śledczy będą sprawdzać pochodzenie starych ładunków zapłonowych. W zależności od tego, co uda się ustalić, postępowanie może zostać rozszerzone albo zakończone bez wskazania osoby odpowiedzialnej.
Na ten moment policja nie podała terminu przedstawienia kolejnych wyników. Sprawa pozostaje otwarta.
FAQ: materiały wybuchowe w Brandenburgii
Gdzie znaleziono materiały wybuchowe i kości?
Znaleziska dokonano na opuszczonej posesji w Mahlenzien, dzielnicy Brandenburg an der Havel. Krewni porządkowali gospodarstwo i w jednym z budynków gospodarczych znaleźli podejrzane przedmioty. Na miejsce wezwano policję i specjalistów Landeskriminalamt. Posesja od kilku miesięcy stała pusta.
Czy znalezione kości na pewno są ludzkie?
Nie ma jeszcze ostatecznego potwierdzenia. Policja przekazała, że wszystko wskazuje na bardzo stare ludzkie szczątki, a wśród znalezisk są fragmenty czaszki oraz kości nóg. Kryminalni wszczęli postępowanie dotyczące ustalenia okoliczności śmierci. Dalsze badania mają wyjaśnić pochodzenie kości.
Ile materiału wybuchowego znaleziono?
Według policji stare ładunki zawierały niewielką ilość materiału wybuchowego, poniżej 100 gramów. Mimo tego specjaliści potraktowali znalezisko jako potencjalnie niebezpieczne. Przewieziono je w specjalnym pojemniku na pole. Tam ładunki zostały kontrolowanie zdetonowane.
Czy policja podejrzewa zabójstwo?
Policja nie poinformowała o podejrzeniu zabójstwa. Prowadzone postępowanie ma przede wszystkim ustalić, czym są znalezione szczątki i skąd pochodzą. Samo wszczęcie Todesermittlungsverfahren nie oznacza, że doszło do przestępstwa. Na dalsze wnioski trzeba poczekać do wyników badań.
Podsumowanie
Materiały wybuchowe w Brandenburgii i prawdopodobnie ludzkie kości znaleziono na opuszczonej posesji w Mahlenzien. Stare ładunki zapłonowe zostały już zabezpieczone i kontrolowanie zdetonowane.
Znacznie więcej pytań dotyczy kości. Policja uważa, że mogą być to bardzo stare szczątki człowieka, ale nie ustalono jeszcze ich pochodzenia ani tożsamości. Kryminalni prowadzą postępowanie dotyczące śmierci, a równolegle badają sprawę nielegalnego przechowywania materiałów wybuchowych.
