
Współpraca wojskowa Polski i Niemiec bez przełomu? Nowa umowa ma mieć ważny brak
Współpraca wojskowa Polski i Niemiec ma zostać wzmocniona nowym porozumieniem, ale według ustaleń „Rzeczpospolitej” dokument nie będzie zawierał dwustronnych gwarancji bezpieczeństwa wykraczających poza NATO i Unię Europejską. To bardzo ważna informacja, bo Warszawa i Berlin szykują umowę w czasie, gdy Europa coraz wyraźniej przygotowuje się na długotrwałe zagrożenie ze strony Rosji, a jednocześnie rosną pytania o przewidywalność amerykańskiej obecności wojskowej na kontynencie.
Nowa umowa ma zostać podpisana 17 czerwca, symbolicznie w 35. rocznicę polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Współpraca wojskowa Polski i Niemiec ma dzięki temu dostać formalne ramy dotyczące kontaktów resortów obrony, wspólnych projektów i praktycznych działań wojskowych. Problem w tym, że według doniesień medialnych nie będzie to traktat z tak mocnym zapisem, jaki Polska uzyskała w relacjach z Francją i Wielką Brytanią. Zamiast dodatkowej, bilateralnej klauzuli bezpieczeństwa ma pojawić się odwołanie do już istniejących mechanizmów NATO i UE.
To nie znaczy, że porozumienie jest bez znaczenia. Wręcz przeciwnie, w obecnej sytuacji każde praktyczne wzmocnienie współpracy wojskowej ma znaczenie. Jednak brak przełomowego zapisu pokazuje, jak trudna jest dziś współpraca wojskowa Polski i Niemiec. Z jednej strony oba rządy coraz lepiej rozumieją rosyjskie zagrożenie, z drugiej strony nadal ograniczają je historia, polityka wewnętrzna, brak zaufania i zbyt słaba współpraca przemysłów obronnych.
Najważniejszy punkt: według „Rzeczpospolitej” nowa polsko-niemiecka umowa wojskowa ma być porozumieniem resortowym, a nie pełnym traktatem z dodatkowymi gwarancjami bezpieczeństwa. To oznacza mniej politycznego ryzyka, ale też mniejszy strategiczny ciężar dokumentu.
Najważniejsze informacje
- 17 czerwca Polska i Niemcy mają podpisać porozumienie o współpracy wojskowej, co potwierdzały wcześniej doniesienia PAP oraz wypowiedzi dyplomatyczne.
- Według „Rzeczpospolitej” umowa nie ma zawierać dwustronnych gwarancji bezpieczeństwa wykraczających poza zapisy NATO i UE.
- Dokument ma zostać podpisany przez ministrów obrony Polski i Niemiec, czyli Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Borisa Pistoriusa.
- Współpraca wojskowa Polski i Niemiec może objąć udział niemieckich wojsk inżynieryjnych przy umocnieniach Tarczy Wschód wzdłuż granicy z rosyjskim obwodem królewieckim.
- Polska jest największym beneficjentem programu SAFE i ma otrzymać 43,7 mld euro pożyczek na inwestycje obronne.
- Współpraca przemysłów obronnych Polski i Niemiec pozostaje słaba. Według „Rzeczpospolitej” tylko 0,37 procent środków z preferencyjnych kredytów SAFE wydatkowano z udziałem podmiotów z RFN.
- Niemcy budują stałą brygadę na Litwie, która do końca 2027 roku ma osiągnąć pełną gotowość bojową i liczyć około 5 tysięcy żołnierzy oraz personelu cywilnego.
- Temat ma znaczenie również dla Polaków mieszkających w Niemczech, bo dotyczy bezpieczeństwa Europy, roli Berlina, pozycji Polski i przyszłości NATO na wschodniej flance.
Współpraca wojskowa Polski i Niemiec: co ma zostać podpisane 17 czerwca?
Współpraca wojskowa Polski i Niemiec ma zostać opisana w nowym porozumieniu resortowym. To ważne rozróżnienie. Traktat międzypaństwowy o wysokiej randze politycznej zwykle wymaga ratyfikacji, a więc także udziału parlamentu i głowy państwa. Porozumienie resortowe jest łatwiejsze do przyjęcia, szybsze i mniej ryzykowne politycznie, ale ma też mniejszą siłę symboliczną.
Według „Rzeczpospolitej” właśnie ten wariant wybrano w rozmowach polsko-niemieckich. Dziennik wskazuje, że polscy negocjatorzy mieli nie dążyć do najbardziej ambitnej formy dokumentu, aby uniknąć procedury wymagającej ratyfikacji. W tle pojawia się polityka wewnętrzna i ryzyko sporu z prezydentem Karolem Nawrockim. Trzeba jednak zaznaczyć jasno: to ocena i ustalenia medialne, a ostateczną treść dokumentu będzie można ocenić dopiero po jego publikacji.
Najważniejsze jest to, że sama umowa ma uporządkować współpracę wojskową, ale nie ma stworzyć nowej automatycznej gwarancji obronnej między Polską i Niemcami. W praktyce Warszawa i Berlin pozostaną związane przede wszystkim art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego oraz unijną klauzulą wzajemnej pomocy z art. 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej.
| Element | Co wiadomo obecnie? | Znaczenie |
|---|---|---|
| Data | 17 czerwca | symboliczna rocznica polsko-niemieckiego traktatu z 1991 roku |
| Forma | porozumienie resortowe | łatwiejsze politycznie, ale słabsze niż pełny traktat |
| Strony | ministerstwa obrony Polski i Niemiec | praktyczna współpraca wojskowa |
| Gwarancje bezpieczeństwa | według „Rzeczpospolitej” brak nowych dwustronnych gwarancji | pozostają mechanizmy NATO i UE |
| Nowy element praktyczny | możliwy udział Niemiec w pracach przy Tarczy Wschód | wzmocnienie infrastruktury obronnej przy granicy z Rosją |
Współpraca wojskowa Polski i Niemiec bez dwustronnych gwarancji bezpieczeństwa
Największe pytanie brzmi: dlaczego współpraca wojskowa Polski i Niemiec nie idzie w stronę mocniejszego, dwustronnego zobowiązania obronnego? Dla porównania Polska podpisała z Francją Traktat z Nancy, w którym znalazł się zapis o wzajemnej pomocy w przypadku zbrojnej agresji. Polska i Wielka Brytania również podpisały nowy traktat bezpieczeństwa i obrony, który ma pogłębić współpracę wojskową, przemysłową i cybernetyczną.
W przypadku Niemiec, według ustaleń „Rzeczpospolitej”, strony mają pozostać przy odwołaniu do istniejących zobowiązań NATO i UE. To ważne, ale nie przełomowe. Art. 5 NATO już wiąże Polskę i Niemcy jako członków Sojuszu. Art. 42 ust. 7 Traktatu o UE również mówi o obowiązku pomocy i wsparcia w przypadku zbrojnej agresji na terytorium państwa członkowskiego. Dodatkowy zapis dwustronny byłby więc przede wszystkim politycznym sygnałem: Berlin i Warszawa mówią sobie wzajemnie, że w razie najgorszego nie chowają się za ogólnymi formułami sojuszniczymi.
Brak takiego zapisu pokazuje, że współpraca wojskowa Polski i Niemiec nadal nie osiągnęła poziomu zaufania porównywalnego z relacjami Polski z Francją czy Wielką Brytanią. Dla części opinii publicznej w Polsce Niemcy wciąż są partnerem trudnym historycznie i politycznie. Dla części niemieckiej debaty Polska bywa krajem wymagającym, nieufnym i mocno zorientowanym na USA. To wszystko utrudnia budowę bardzo ambitnego porozumienia.
Dlaczego współpraca wojskowa Polski i Niemiec ma znaczenie właśnie teraz?
W Europie trwa wyścig z czasem. Rosja prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie, testuje odporność Zachodu, prowadzi działania hybrydowe i rozbudowuje potencjał militarny. Jednocześnie w Stanach Zjednoczonych ponownie rosną wątpliwości, jak daleko administracja Donalda Trumpa będzie gotowa utrzymywać dotychczasowy poziom zaangażowania wojskowego w Europie.
W ostatnich miesiącach pojawiały się sprzeczne sygnały dotyczące amerykańskiej obecności wojskowej w Niemczech i Polsce. Część doniesień mówiła o planach redukcji wojsk USA w Niemczech, inne o zamieszaniu wokół dodatkowych żołnierzy dla Polski. Niezależnie od szczegółów jedno jest jasne: Europa musi budować więcej własnych zdolności wojskowych, przemysłowych i logistycznych.
Właśnie dlatego współpraca wojskowa Polski i Niemiec powinna być jednym z filarów bezpieczeństwa kontynentu. Polska leży na wschodniej flance NATO i ma bezpośrednią granicę z Rosją oraz Białorusią. Niemcy są największą gospodarką Unii Europejskiej, głównym zapleczem logistycznym NATO w Europie i państwem, przez które w razie kryzysu musiałyby przechodzić ogromne ilości wojsk, sprzętu, paliwa i amunicji.
Bez sprawnej koordynacji między Warszawą i Berlinem trudno mówić o realnym wzmocnieniu Europy Środkowej. Współpraca wojskowa Polski i Niemiec nie jest więc tylko sprawą dwóch rządów. To temat dotyczący całej wschodniej flanki NATO, państw bałtyckich, Ukrainy, infrastruktury transportowej, logistyki wojskowej i przyszłej odporności Europy na rosyjską presję.
Tarcza Wschód: współpraca wojskowa Polski i Niemiec przy granicy z obwodem królewieckim
Jednym z najbardziej konkretnych elementów nowej współpracy ma być, według „Rzeczpospolitej”, udział niemieckich wojsk inżynieryjnych w budowie umocnień Tarczy Wschód wzdłuż granicy z rosyjskim obwodem królewieckim. To może być mniej efektowne medialnie niż traktat z wielką klauzulą bezpieczeństwa, ale praktycznie może mieć duże znaczenie.
Tarcza Wschód to strategiczny program wzmocnienia wschodniej i północnej granicy Polski. Według Ministerstwa Obrony Narodowej jego celem jest zabezpieczenie wschodniej flanki NATO, budowa fortyfikacji, naturalnych przeszkód terenowych, infrastruktury wojskowej i cywilnej, systemów rozpoznania, dronów, rozwiązań antydronowych oraz elementów logistycznych. Program ma obejmować setki kilometrów granicy z Białorusią i Rosją.
Jeżeli niemieckie wojska inżynieryjne rzeczywiście zostaną zaangażowane w ten projekt, będzie to symbolicznie bardzo mocny obraz. Niemcy, które przez lata były oskarżane w Polsce o zbytnią ostrożność wobec Rosji, pomagałyby wzmacniać polską granicę z rosyjskim obwodem królewieckim. To nie zastąpi gwarancji bezpieczeństwa, ale może budować realną interoperacyjność i zaufanie na poziomie wojskowym.
Właśnie w takich praktycznych działaniach współpraca wojskowa Polski i Niemiec może mieć największą wartość. Nie zawsze chodzi o wielkie deklaracje. Czasem większe znaczenie ma to, czy żołnierze, inżynierowie, logistycy i dowódcy potrafią pracować razem przy konkretnym projekcie, który realnie zwiększa bezpieczeństwo granicy NATO.
SAFE i przemysł obronny: pieniądze są, ale współpraca z Niemcami nadal słaba
Polska jest największym beneficjentem programu SAFE, czyli unijnego instrumentu pożyczkowego na inwestycje obronne. Komisja Europejska podała, że Polska ma otrzymać 43,7 mld euro, a 29 maja 2026 roku dostała pierwszą płatność w wysokości 6,6 mld euro. To ogromne pieniądze, które mają trafić na modernizację wojska, sprzęt, amunicję, obronę powietrzną, technologie i projekty wzmacniające odporność państwa.
Problem polega na tym, że według „Rzeczpospolitej” współpraca polsko-niemieckiego przemysłu obronnego jest nadal bardzo ograniczona. Dziennik podał, że tylko 0,37 procent środków z preferencyjnych kredytów programu SAFE wydatkowano z udziałem podmiotów z Republiki Federalnej. Szczególnie widoczna ma być nieobecność Rheinmetall, jednego z najważniejszych koncernów zbrojeniowych Europy.
To kontrastuje z relacjami gospodarczymi. Cywilny handel między Polską i Niemcami jest ogromny. Oba kraje są dla siebie jednymi z najważniejszych partnerów gospodarczych. Ale w obronności współpraca wciąż nie wygląda tak, jak powinna wyglądać między państwami, które w razie wojny musiałyby działać razem na wschodniej flance NATO.
Jeśli współpraca wojskowa Polski i Niemiec ma być realna, a nie tylko dyplomatyczna, musi obejmować również przemysł. Bez wspólnych projektów przy amunicji, systemach przeciwlotniczych, częściach zamiennych, pojazdach, dronach, logistyce i remontach nawet najlepsze deklaracje będą miały ograniczone znaczenie.
| Obszar | Dane lub ustalenia | Wniosek |
|---|---|---|
| Program SAFE | do 150 mld euro pożyczek dla państw UE | UE chce przyspieszyć inwestycje obronne |
| Polska w SAFE | 43,7 mld euro alokacji | Polska jest największym beneficjentem programu |
| Pierwsza płatność | 6,6 mld euro dla Polski | środki zaczęły już trafiać do Polski |
| Udział firm z RFN według „Rzeczpospolitej” | 0,37 procent środków z preferencyjnych kredytów SAFE | współpraca przemysłów obronnych jest bardzo słaba |
| Tarcza Wschód | około 800 km planowanych umocnień według MON | to jeden z kluczowych projektów wschodniej flanki NATO |
Wizualnie: skala pieniędzy i realnej współpracy
SAFE w UE: do 150 mld euro
Polska: 43,7 mld euro alokacji z programu SAFE
Pierwsza płatność dla Polski: 6,6 mld euro
0,37 procent
Według „Rzeczpospolitej” taki miał być udział podmiotów z RFN w środkach z preferencyjnych kredytów SAFE. To pokazuje, że mimo ogromnej skali programu współpraca przemysłów obronnych Polski i Niemiec nadal pozostaje bardzo ograniczona.
Litwa pokazuje, że Niemcy potrafią podjąć strategiczną decyzję
W debacie o polsko-niemieckiej umowie ważny jest przykład Litwy. Niemcy budują tam 45. Brygadę Pancerną Bundeswehry. Według niemieckiego ministerstwa obrony brygada ma osiągnąć pełną gotowość operacyjną do końca 2027 roku. Docelowo ma liczyć około 4,8 tysiąca żołnierzy oraz około 200 pracowników cywilnych, a więc łącznie około 5 tysięcy osób. Część żołnierzy ma przenieść się z rodzinami.
To przedsięwzięcie bezprecedensowe dla powojennej Bundeswehry. Niemcy wysyłają stałą formację bojową na wschodnią flankę NATO, blisko Rosji i Białorusi. Dla Litwy to ogromny sygnał odstraszania. Dla Polski to także ważna lekcja. Skoro Berlin jest gotów na tak duży wysiłek na Litwie, Warszawa może pytać, dlaczego współpraca wojskowa Polski i Niemiec nie może być bardziej ambitna.
Jednocześnie trzeba pamiętać, że stała obecność niemieckich wojsk w Polsce to temat politycznie o wiele trudniejszy. Historia, pamięć wojny, propaganda antyniemiecka i wewnętrzne spory sprawiają, że nawet jeśli wojskowo pewne rozwiązania mogłyby mieć sens, politycznie byłyby bardzo ciężkie do przeprowadzenia.
Przykład Litwy pokazuje jednak, że Niemcy potrafią podjąć decyzję strategiczną, jeśli uznają ją za konieczną. Dlatego współpraca wojskowa Polski i Niemiec będzie oceniana nie tylko po podpisach pod dokumentem, ale przede wszystkim po tym, czy Berlin i Warszawa będą gotowe do konkretnych działań przy wschodniej flance NATO.
Czy brak gwarancji oznacza słaby sojusz?
Nie można powiedzieć, że brak dodatkowej klauzuli automatycznie oznacza brak sojuszu. Polska i Niemcy są członkami NATO. Oba kraje są też członkami Unii Europejskiej. W razie agresji na Polskę działałyby mechanizmy sojusznicze, plany obronne NATO, infrastruktura logistyczna, dowództwa, ćwiczenia i zobowiązania polityczne.
Problem jest inny. W czasach rosnącej niepewności państwa szukają dodatkowych, bardziej bezpośrednich gwarancji. Traktaty z Francją i Wielką Brytanią mają nie tylko wymiar wojskowy, ale także psychologiczny. Pokazują, że Polska nie chce polegać wyłącznie na jednym filarze bezpieczeństwa. Chce mieć sieć powiązań, która wzmacnia odstraszanie.
W tym kontekście umowa z Niemcami bez nowej, dwustronnej gwarancji będzie odbierana jako dokument praktyczny, ale nie przełomowy. Może poprawić współpracę, może pomóc przy Tarczy Wschód, może ułatwić kontakty wojskowe, ale nie zmieni strategicznie poziomu polsko-niemieckiego zaufania z dnia na dzień.
Dlatego współpraca wojskowa Polski i Niemiec będzie testem nie tylko dla ministerstw obrony, ale też dla całej polityki bezpieczeństwa obu państw. Najważniejsze pytanie brzmi: czy Warszawa i Berlin potrafią przejść od ostrożnych deklaracji do realnego wspólnego planowania, wspólnych zakupów, wspólnych ćwiczeń i wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu?
Więcej ważnych tematów dla Polaków w Niemczech:
Co to oznacza dla Polaków w Niemczech?
Dla Polaków mieszkających w Niemczech ta sprawa ma znaczenie większe, niż może się wydawać. Wielu naszych rodaków żyje między dwoma państwami: pracuje w Niemczech, ma rodzinę w Polsce, prowadzi działalność gospodarczą po obu stronach granicy albo codziennie śledzi sytuację w obu krajach. Bezpieczeństwo Polski i Niemiec nie jest więc tematem abstrakcyjnym.
Jeżeli współpraca wojskowa Polski i Niemiec będzie słaba, skutki mogą dotknąć całą wschodnią flankę NATO. Jeśli będzie mocna, zyska nie tylko Warszawa i Berlin, ale również państwa bałtyckie, Czechy, Słowacja, Ukraina i cała Unia Europejska. Niemcy są kluczowe logistycznie. Polska jest kluczowa geograficznie. Razem mogą tworzyć realny kręgosłup obrony Europy Środkowej.
Dla Polonii ważny jest też wymiar społeczny. Im bardziej relacje polsko-niemieckie są sprowadzane do emocji, historycznych oskarżeń i politycznych haseł, tym trudniej budować normalne zaufanie. A zaufanie w sprawach bezpieczeństwa jest dziś tak samo ważne jak czołgi, amunicja i systemy przeciwlotnicze.
Współpraca wojskowa Polski i Niemiec ma również wymiar codzienny. W razie poważnego kryzysu przez Niemcy prowadziłyby kluczowe trasy transportu wojskowego i zaopatrzenia dla Polski oraz wschodniej flanki NATO. Dlatego dla Polaków mieszkających w Niemczech ważne jest, aby Berlin i Warszawa nie traktowały bezpieczeństwa jako tematu pobocznego, lecz jako wspólny interes.
Co zrobić teraz?
- Nie oceniać umowy wyłącznie po nagłówkach. Ostateczna treść dokumentu będzie najważniejsza dopiero po publikacji.
- Oddzielać fakty od politycznych interpretacji. Brak dwustronnych gwarancji to ważny sygnał, ale nie oznacza wyjścia Niemiec z zobowiązań NATO.
- Patrzeć na praktykę. Udział niemieckich wojsk inżynieryjnych przy Tarczy Wschód może być konkretniejszy niż wiele deklaracji.
- Obserwować przemysł obronny. Jeśli Polska i Niemcy nie zaczną realnie współpracować przy amunicji, obronie powietrznej, logistyce i technologiach, Europa będzie słabsza.
- Śledzić decyzje USA. Każda zmiana amerykańskiej obecności w Europie zwiększa znaczenie europejskiej współpracy obronnej.
- Rozmawiać o bezpieczeństwie bez antyniemieckiej i antypolskiej propagandy. Rosja korzysta na każdym konflikcie między Warszawą i Berlinem.
Prowadzisz polską firmę w Niemczech? Dodaj ją do katalogu i daj się znaleźć Polakom w swojej okolicy: dodaj firmę do katalogu firm w Niemczech. Silna Polonia to także silniejsze kontakty gospodarcze i społeczne między Polską a Niemcami.
FAQ: współpraca wojskowa Polski i Niemiec
Czy nowa umowa wojskowa Polski i Niemiec będzie zawierała gwarancje bezpieczeństwa?
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” nowa umowa nie będzie zawierała dodatkowych, dwustronnych gwarancji bezpieczeństwa wykraczających poza NATO i Unię Europejską. Ma opierać się na istniejących zobowiązaniach, między innymi art. 5 NATO oraz art. 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Ostateczną ocenę będzie można jednak przedstawić dopiero po publikacji treści dokumentu. Na dziś najuczciwiej mówić o porozumieniu praktycznym, ale nie przełomowym.
Dlaczego brak dwustronnych gwarancji jest ważny?
Brak dwustronnych gwarancji oznacza, że Polska i Niemcy nie tworzą dodatkowego politycznego mechanizmu wzajemnej obrony poza tym, co już wynika z NATO i UE. W czasach niepewności wokół amerykańskiej obecności w Europie takie dodatkowe zapisy mają duże znaczenie psychologiczne i strategiczne. Polska uzyskała podobne silniejsze zapisy w relacjach z Francją oraz Wielką Brytanią. Dlatego brak takiego elementu w relacji z Niemcami będzie szeroko komentowany.
Czym jest Tarcza Wschód?
Tarcza Wschód to strategiczny polski program wzmacniania wschodniej i północnej granicy państwa, czyli także wschodniej flanki NATO. Zakłada budowę fortyfikacji, naturalnych przeszkód terenowych, infrastruktury wojskowej i cywilnej, systemów rozpoznania oraz elementów wspierających obronę. Według MON projekt ma obejmować około 800 kilometrów granicy. Jeśli niemieckie wojska inżynieryjne rzeczywiście włączą się w prace przy granicy z obwodem królewieckim, będzie to bardzo ważny praktyczny element współpracy.
Czy Niemcy naprawdę wzmacniają wschodnią flankę NATO?
Tak, najlepszym przykładem jest niemiecka brygada na Litwie. Bundeswehra tworzy tam 45. Brygadę Pancerną, która do końca 2027 roku ma osiągnąć pełną gotowość operacyjną. Docelowo ma liczyć około 5 tysięcy żołnierzy i personelu cywilnego. To pierwsze tak duże stałe rozmieszczenie niemieckiej formacji bojowej poza granicami kraju po II wojnie światowej.
Dlaczego współpraca przemysłów obronnych Polski i Niemiec jest problemem?
Bo bez przemysłu nie ma długotrwałej zdolności obronnej. Czołgi, amunicja, rakiety, systemy przeciwlotnicze, drony i części zamienne muszą być produkowane szybko, masowo i we współpracy z sojusznikami. Według „Rzeczpospolitej” udział firm z RFN w projektach finansowanych z polskiej części programu SAFE jest bardzo niski. To pokazuje, że cywilny handel polsko-niemiecki jest mocny, ale obronność nadal pozostaje zbyt słabo połączona.
Czy ta sprawa dotyczy Polaków mieszkających w Niemczech?
Tak, choć pośrednio. Polacy w Niemczech żyją w przestrzeni, w której bezpieczeństwo Polski i Niemiec jest wzajemnie powiązane. W razie kryzysu oba kraje musiałyby współpracować logistycznie, wojskowo i politycznie. Dla Polonii ważne jest także to, aby relacje Warszawy i Berlina nie były zakładnikiem propagandy, lecz opierały się na faktach, interesach i realnym bezpieczeństwie.
Podsumowanie
Współpraca wojskowa Polski i Niemiec wchodzi w ważny moment. Planowana umowa z 17 czerwca może uporządkować praktyczne relacje między resortami obrony, ale według dostępnych informacji nie będzie dokumentem przełomowym. Brak dwustronnych gwarancji bezpieczeństwa pokazuje, że Warszawa i Berlin wciąż nie osiągnęły poziomu strategicznego zaufania, którego wymaga obecna sytuacja w Europie.
Jednocześnie nie można lekceważyć praktycznych elementów porozumienia. Jeśli Niemcy rzeczywiście pomogą przy Tarczy Wschód, będzie to ważny sygnał. Jeśli polsko-niemiecka współpraca przemysłów obronnych zacznie rosnąć, może to wzmocnić całą wschodnią flankę NATO. Jeśli jednak porozumienie zostanie tylko kolejnym dokumentem bez dużych projektów, pozostanie symbolem niewykorzystanej szansy.
Dla Polski najważniejsze jest dziś budowanie jak najszerszej sieci bezpieczeństwa: z USA, NATO, Wielką Brytanią, Francją, państwami bałtyckimi, Skandynawią i Niemcami. Dla Niemiec najważniejsze jest pokazanie, że ich zapowiedzi o przełomie w polityce obronnej naprawdę przekładają się na działania. A dla Polaków mieszkających w Niemczech to kolejny dowód, że sprawy Warszawy i Berlina są ze sobą mocniej związane, niż często chcemy przyznać.
Ostatecznie współpraca wojskowa Polski i Niemiec będzie miała znaczenie tylko wtedy, gdy przełoży się na realne bezpieczeństwo: infrastrukturę, logistykę, przemysł, ćwiczenia, wspólne planowanie i gotowość do działania. Bez tego nawet najlepiej brzmiące porozumienie pozostanie tylko politycznym komunikatem.
Źródła
- Rzeczpospolita: Niemcy-Polska: sojusz sparaliżowany. Nowa umowa bez przełomowego zapisu
- PAP: 17 czerwca Niemcy i Polska podpiszą porozumienie obronne
- Defence24: Niemcy i Polska podpiszą porozumienie obronne
- Kancelaria Premiera: Polska i Francja podpisały traktat w Nancy
- Kancelaria Premiera: Polska i Wielka Brytania podpisały traktat w Northolt
- NATO: Collective defence and Article 5
- EEAS: Article 42(7) TEU, unijna klauzula wzajemnej pomocy
- Ministerstwo Obrony Narodowej: Tarcza Wschód, program o strategicznym znaczeniu
- Ministerstwo Obrony Narodowej: elementy infrastruktury Tarczy Wschód
- Komisja Europejska: Polska otrzymała pierwszą płatność 6,6 mld euro z SAFE
- Komisja Europejska: SAFE, Security Action for Europe
- Federalne Ministerstwo Obrony Niemiec: German Brigade in Lithuania
- Bundeswehr: Brigade Lithuania
- Reuters: przyszłość obecności wojsk USA na Litwie pod przeglądem
