
Grafika została wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji (AI) i ma charakter ilustracyjny. Nie przedstawia rzeczywistej sceny ani konkretnych osób.
Niemiecka motoryzacja wychodzi na ulice. Ponad 280 akcji przeciw zwolnieniom
Protest pracowników motoryzacji w Niemczech obejmuje dziś zakłady producentów samochodów, dostawców i firm technologicznych w całym kraju. IG Metall organizuje ponad 280 akcji pod hasłem „Zukunft statt Kahlschlag”. Związkowcy protestują przeciw redukcjom zatrudnienia, zamykaniu zakładów i przenoszeniu produkcji poza Niemcy.
Protest pracowników motoryzacji w Niemczech rusza dziś
W poniedziałek 21 września w całych Niemczech odbywa się ogólnokrajowy dzień protestu pracowników branży samochodowej.
Protest pracowników motoryzacji w Niemczech organizuje IG Metall. Akcje odbywają się zarówno przy dużych fabrykach samochodów, jak i w przedsiębiorstwach produkujących części, elektronikę oraz rozwiązania technologiczne dla sektora automotive.
Oficjalnym hasłem protestów jest „Zukunft statt Kahlschlag – Zusammenhalt ist unsere stärkste Marke”, czyli w wolnym tłumaczeniu „Przyszłość zamiast wielkich cięć – solidarność jest naszą najsilniejszą marką”.
IG Metall zapowiedziała ponad 280 akcji w całym kraju.
Ponad 100 tysięcy pracowników?
W komunikatach dotyczących dzisiejszej mobilizacji pojawiają się różne szacunki frekwencji.
Centrala IG Metall informuje o spodziewanych dziesiątkach tysięcy pracowników. Regionalne struktury związku, między innymi w Monachium i Düsseldorfie, zapowiadały natomiast, że w ogólnokrajowych działaniach może uczestniczyć ponad 100 tys. zatrudnionych u producentów oraz dostawców.
Dlatego ostateczna liczba uczestników będzie znana dopiero po zakończeniu wszystkich akcji.
Dlaczego pracownicy wychodzą na ulice?
Powodem są kolejne informacje o redukcjach zatrudnienia w niemieckiej branży motoryzacyjnej.
IG Metall wskazuje, że dziesiątki tysięcy pracowników producentów, firm dostawczych i przedsiębiorstw świadczących usługi rozwojowe straciły już miejsca pracy. Kolejne osoby obawiają się następnych programów oszczędnościowych.
Protest pracowników motoryzacji w Niemczech ma być odpowiedzią na zapowiedzi dalszych zwolnień, restrukturyzacji i potencjalnych zamknięć zakładów.
W ostatnich miesiącach plany redukcji zatrudnienia przedstawiały między innymi Volkswagen, Bosch, BMW oraz inne przedsiębiorstwa działające w niemieckim sektorze automotive.
Volkswagen, Bosch, BMW. Tysiące etatów pod presją
Skala problemów jest widoczna w największych niemieckich koncernach.
- Volkswagen realizuje największy program restrukturyzacji w swojej historii, obejmujący dziesiątki tysięcy miejsc pracy.
- Bosch planuje redukcję do 13 tys. miejsc pracy w swojej działalności motoryzacyjnej do końca dekady.
- BMW informowało wcześniej o możliwości likwidacji do 8 tys. stanowisk na świecie.
- Porsche znajduje się pod presją z powodu słabszej sprzedaży w Chinach i problemów związanych z transformacją napędów.
Reuters informował w ostatnich dniach również o możliwości kolejnych ponad 4 tys. redukcji w Porsche. Firma nie potwierdziła jednak tej konkretnej liczby.
Co zdaniem IG Metall doprowadziło do kryzysu?
Związek zawodowy przedstawia własną diagnozę problemów niemieckiej motoryzacji.
Według IG Metall część trudności ma źródło w decyzjach podejmowanych przez zarządy koncernów. Związek wskazuje między innymi na opóźnione inwestycje w technologie cyfrowe, baterie oraz przystępne cenowo modele samochodów.
Jednocześnie branża zmaga się z czynnikami zewnętrznymi, takimi jak słabsza sprzedaż w Chinach, rosnąca konkurencja producentów azjatyckich, wysokie koszty produkcji oraz bariery handlowe.
Czego domagają się protestujący?
Protest pracowników motoryzacji w Niemczech nie dotyczy wyłącznie planowanych zwolnień.
IG Metall domaga się między innymi inwestycji w niemieckie zakłady, rozwijania nowych produktów oraz zachowania miejsc pracy podczas transformacji branży.
Związek sprzeciwia się również osłabieniu 35-godzinnego tygodnia pracy w przedsiębiorstwach objętych odpowiednimi układami zbiorowymi.
Wśród postulatów kierowanych do polityków znajdują się między innymi niższe ceny energii dla przemysłu, wsparcie dostawców znajdujących się w procesie restrukturyzacji oraz większy udział europejskiej produkcji w samochodach sprzedawanych na rynku UE.
Berlin również bierze udział w protestach
Akcje odbywają się także w Berlinie.
Pracownicy zakładu Mercedes-Benz Berlin mają zebrać się przed bramą numer 1 przy Daimlerstraße 143. Kundację zaplanowano na godziny od 14:00 do 15:00.
Oddzielna demonstracja pracowników IAV, CARIAD i MBition ma rozpocząć się o godzinie 12:50 przy Wiebestraße 42–45. Następnie uczestnicy mają przejść na końcową manifestację w okolice Helmholtzstraße 41.
Protest pracowników motoryzacji w Niemczech obejmuje również wydarzenia w Brandenburgii i Saksonii.
Monachium: protest wokół zakładu BMW
W Monachium zapowiedziano między innymi przejazd samochodów wokół zakładu BMW.
Tamtejsza IG Metall informowała przed rozpoczęciem akcji, że dzisiejszy protest ma pokazać sprzeciw wobec redukcji miejsc pracy w całym sektorze.
Podobne akcje zaplanowano w zakładach Mercedes-Benz, Daimler Truck oraz u licznych dostawców w innych częściach kraju.
Niemiecka motoryzacja traci przewagę?
Dzisiejsza mobilizacja odbywa się w momencie dużych zmian na światowym rynku samochodowym.
Niemieccy producenci mierzą się z coraz silniejszą konkurencją przedsiębiorstw z Chin, szczególnie w segmencie samochodów elektrycznych.
Jednocześnie popyt na niemieckie marki w Chinach osłabł, a wysokie koszty pracy i energii zwiększają presję na zakłady znajdujące się w Niemczech.
Reuters wskazuje, że producenci tacy jak Volkswagen, BMW i Mercedes-Benz prowadzą obecnie szerokie programy restrukturyzacyjne.
Automatyzacja również zmienia rynek pracy
Branża samochodowa zmienia się nie tylko przez elektromobilność i konkurencję zagraniczną. Coraz większą rolę odgrywają automatyzacja, sztuczna inteligencja i autonomiczny transport.
Na TwojaPolonia24 opisywaliśmy niedawno testy ciężarówki Lidla poruszającej się bez kierowcy po publicznych drogach w Niemczech.
👉 Ciężarówka Lidla bez kierowcy jeździ po drogach w Niemczech
Mercedes również szuka oszczędności
Presja kosztowa dotyczy także warunków pracy.
W ostatnich tygodniach informowaliśmy o propozycjach dotyczących wydłużenia czasu pracy części pracowników Mercedes-Benz bez proporcjonalnego wzrostu wynagrodzeń.
👉 Mercedes chce 40 godzin pracy bez podwyżki? Sprawdzamy szczegóły
Protest pracowników motoryzacji w Niemczech. Co będzie dalej?
Dzisiejsze wydarzenia nie oznaczają strajku całej niemieckiej branży samochodowej.
To ogólnokrajowy dzień akcji i demonstracji organizowany przez IG Metall.
Związek chce zwiększyć presję zarówno na zarządy przedsiębiorstw, jak i na polityków przed kolejnymi decyzjami dotyczącymi restrukturyzacji sektora.
Protest pracowników motoryzacji w Niemczech pokazuje jednak skalę niepewności w jednej z najważniejszych gałęzi niemieckiej gospodarki.
Dla tysięcy rodzin najważniejsze pytanie brzmi dziś nie tylko, jakie samochody będą produkowane w Niemczech za kilka lat, ale również ile obecnych miejsc pracy uda się utrzymać.
