
L4 w Niemczech od pierwszego dnia? Rząd szykuje ostrzejsze zasady dla pracowników
L4 w Niemczech może wkrótce wyglądać zupełnie inaczej niż dziś, bo koalicja CDU, CSU i SPD chce wprowadzić obowiązek przedstawiania zwolnienia lekarskiego już od pierwszego dnia choroby.
To temat, który może dotknąć miliony osób pracujących w Niemczech, także Polaków zatrudnionych w magazynach, produkcji, gastronomii, opiece, logistyce, budowlance, usługach i biurach. Na stole są dwie duże zmiany: koniec telefonicznego zwolnienia lekarskiego oraz obowiązkowa AU już od pierwszego dnia choroby. Ważne jednak, aby nie siać paniki. To nie jest jeszcze obowiązujące prawo. To plan polityczny koalicji, który musi przejść normalną drogę legislacyjną.
W praktyce oznacza to jedno: pracownicy powinni już teraz wiedzieć, co obowiązuje dziś, co dopiero może się zmienić i gdzie jest największe ryzyko nieporozumień z pracodawcą.
Najważniejsze informacje
- Koalicja CDU, CSU i SPD chce, aby AU była obowiązkowa od pierwszego dnia choroby.
- Plan zakłada także koniec telefonicznej Krankschreibung.
- To jeszcze nie jest gotowa ustawa, dlatego obecne zasady nadal obowiązują.
- Dziś pracownik musi niezwłocznie poinformować pracodawcę o chorobie i przewidywanym czasie nieobecności.
- Obecnie zaświadczenie lekarskie jest ustawowo wymagane, jeśli choroba trwa dłużej niż trzy dni kalendarzowe, ale pracodawca może żądać go wcześniej.
- Przy eAU pracownik nadal musi zgłosić chorobę pracodawcy. Sam fakt, że lekarz wysyła dokument elektronicznie, nie zastępuje zgłoszenia w firmie.
L4 w Niemczech: co dokładnie chce zmienić rząd?
W Niemczech nie używa się formalnie pojęcia L4, ale Polacy bardzo często tak nazywają niemiecką Arbeitsunfähigkeitsbescheinigung, czyli zaświadczenie o niezdolności do pracy. W skrócie mówi się też AU. Dlatego gdy mówimy o L4 w Niemczech, chodzi właśnie o niemieckie zwolnienie lekarskie.
W programie reform koalicja zapisała, że telefoniczna Krankschreibung ma zostać zniesiona, a AU ma być obowiązkowo przedstawiana od pierwszego dnia choroby. Dodatkowo planowane jest ostrzejsze karanie za nieprawidłowe wystawianie zaświadczeń lekarskich.
Rząd tłumaczy te plany wysokim poziomem absencji chorobowych i presją na firmy. Z drugiej strony lekarze rodzinni i związki zawodowe ostrzegają, że taki krok może zapełnić przychodnie osobami z lekkimi infekcjami, które potrzebują głównie dokumentu dla pracodawcy, a nie pilnej pomocy medycznej.
Najważniejsze dla pracownika jest jednak to, że na dziś mówimy o planie. Nie o nowym obowiązku, który już działa w każdej firmie.
Jak L4 w Niemczech działa obecnie?
Obecne zasady są dla wielu osób mylące, bo w wielu firmach funkcjonują własne regulaminy. Zgodnie z niemieckim prawem pracownik musi niezwłocznie poinformować pracodawcę, że jest niezdolny do pracy i jak długo prawdopodobnie potrwa nieobecność. To trzeba zrobić od razu, najlepiej przed rozpoczęciem zmiany.
Jeżeli choroba trwa dłużej niż trzy dni kalendarzowe, pracownik musi mieć zaświadczenie lekarskie najpóźniej kolejnego dnia roboczego. W praktyce wiele osób mówi, że zwolnienie jest potrzebne od czwartego dnia.
Ale jest bardzo ważny haczyk: pracodawca już dziś może zażądać zaświadczenia wcześniej, nawet od pierwszego dnia. Nie musi przy tym udowadniać, że pracownik symuluje chorobę. Taka zasada może wynikać z umowy, regulaminu, ustaleń w firmie albo indywidualnego polecenia.
Obecnie w praktyce wygląda to tak
| Sytuacja | Co musi zrobić pracownik? |
|---|---|
| Zachorowałeś przed pracą | Natychmiast zgłoś chorobę pracodawcy i podaj przewidywany czas nieobecności. |
| Choroba trwa dłużej niż trzy dni kalendarzowe | Potrzebna jest AU od lekarza, zgodnie z ustawową zasadą. |
| Firma wymaga AU od pierwszego dnia | Musisz zastosować się do tej zasady, jeśli została wobec ciebie skutecznie wprowadzona. |
| Masz eAU | Lekarz wysyła dane do kasy chorych, ale ty nadal musisz zgłosić chorobę pracodawcy. |
Telefoniczne L4 w Niemczech pod znakiem zapytania
Druga duża zmiana dotyczy telefonicznego zwolnienia lekarskiego. Obecnie przy lekkich chorobach, na przykład infekcji dróg oddechowych, możliwe jest telefoniczne wystawienie AU. Warunkiem jest między innymi to, że pacjent jest znany w danej praktyce lekarskiej, objawy nie są ciężkie, a lekarz uzna, że rozmowa telefoniczna wystarczy.
Takie zwolnienie może być wystawione maksymalnie na pięć dni kalendarzowych. Nie jest to więc dowolna furtka do długiego chorobowego bez kontaktu z lekarzem. Lekarz nadal decyduje, czy telefon wystarczy, czy potrzebna jest wizyta w gabinecie.
Koalicja chce jednak tę możliwość znieść. Dla pracowników oznaczałoby to więcej wizyt w przychodniach, szczególnie przy krótkich infekcjach, bólu gardła, przeziębieniu czy grypie. Dla rodzin może to być problem także wtedy, gdy choruje dziecko i trzeba szybko uzyskać dokument do pracy.
To NIE oznacza, że od dziś każdy musi biec do lekarza pierwszego dnia
Ten punkt trzeba mocno podkreślić, bo w sieci łatwo o panikę. Plan rządu nie oznacza, że od dzisiaj każdy pracownik w Niemczech musi iść do lekarza pierwszego dnia choroby. Obecne przepisy nadal obowiązują.
Po drugie, nawet według opisów planu nie wszystkie szczegóły są jasne. Chodzi o obowiązkową AU od pierwszego dnia choroby, ale dokładne zasady muszą zostać zapisane w projekcie ustawy. Media zwracają uwagę, że lekarze już dziś mogą w wyjątkowych sytuacjach wystawić zwolnienie wstecznie, po dokładnej ocenie przypadku. Dlatego nie można dziś uczciwie powiedzieć, że każdy przypadek zawsze będzie wymagał wizyty dokładnie tego samego dnia.
Po trzecie, kanclerz Friedrich Merz wskazywał, że firmy, układy taryfowe, porozumienia zakładowe albo indywidualne umowy mogłyby przewidywać odstępstwa. To kolejny powód, dla którego trzeba czekać na konkretny projekt ustawy.
Ważne dla czytelników TwojaPolonia24
Śledzimy aktualne zmiany w Niemczech, które mogą dotyczyć pracy, świadczeń, rodzin i codziennego życia Polaków.
Dlaczego temat L4 w Niemczech jest tak gorący?
Spór dotyczy nie tylko samego papierka od lekarza. Chodzi o zaufanie między pracownikiem a pracodawcą, obciążenie przychodni oraz koszty chorobowego. Pracodawcy argumentują, że wysoka absencja jest problemem dla gospodarki i firm. Lekarze oraz związki zawodowe odpowiadają, że chorzy ludzie nie powinni być zmuszani do chodzenia po przychodniach tylko po dokument.
Dane Techniker Krankenkasse pokazują, że w 2025 roku 40 procent wszystkich zgłoszeń AU trwało mniej niż cztery dni. Jednocześnie krótkie zwolnienia odpowiadały tylko za niewielką część wszystkich dni absencji. Najwięcej dni chorobowych generują długie zwolnienia, szczególnie te powyżej sześciu tygodni.
To ważne, bo polityczna debata często koncentruje się na krótkich nieobecnościach. Tymczasem dane pokazują, że największy ciężar dla systemu i pracodawców leży gdzie indziej. Dla zwykłego pracownika problem jest jednak bardzo praktyczny: jeśli AU będzie wymagana od pierwszego dnia, każda krótka choroba może oznaczać więcej formalności.
Co to oznacza dla Polaków w Niemczech?
Dla Polaków pracujących w Niemczech temat jest szczególnie ważny, bo wiele osób pracuje zmianowo, fizycznie albo w firmach, gdzie komunikacja z przełożonym bywa trudna. Przy chorobie najwięcej problemów powstaje nie dlatego, że ktoś jest naprawdę chory, ale dlatego, że za późno zgłosił nieobecność albo nie znał zasad w swojej firmie.
Jeśli L4 w Niemczech zostanie ustawowo zaostrzone, szczególnie uważać powinny osoby zatrudnione przez agencje pracy, na okres próbny, w małych firmach, w logistyce, opiece, gastronomii i produkcji. Tam pracodawcy często bardzo szybko reagują na nieobecności, a błędy formalne mogą skończyć się ostrzeżeniem.
Rodziny powinny też pamiętać o chorobie dzieci. Elektroniczna AU nie działa w każdej sytuacji tak samo. Przy niektórych przypadkach nadal mogą być potrzebne papierowe dokumenty albo osobne zaświadczenia. Dlatego nie warto zakładać, że system wszystko zrobi automatycznie.
Kto powinien uważać najbardziej?
- osoby na okresie próbnym,
- pracownicy agencyjni,
- osoby pracujące zmianowo,
- pracownicy fizyczni, magazynowi i produkcyjni,
- rodzice, którzy często biorą wolne z powodu choroby dziecka,
- osoby, które nie mają jeszcze stałego lekarza rodzinnego w Niemczech.
L4 w Niemczech a eAU: tego wiele osób nadal nie rozumie
Elektroniczne zwolnienie lekarskie nie zwalnia pracownika z obowiązku poinformowania pracodawcy o chorobie. To jeden z najczęstszych błędów. Lekarz wysyła eAU do kasy chorych, a pracodawca może ją pobrać elektronicznie. Ale pracodawca musi najpierw wiedzieć, że pracownik jest chory i za jaki okres ma pobrać dane.
Co ważne, pracodawca nie dostaje diagnozy. Dostaje informację potrzebną do obsługi nieobecności, ale nie powinien znać szczegółów choroby. Pracownik nie musi tłumaczyć szefowi, na co choruje. Wystarczy zgłosić niezdolność do pracy i przewidywany czas nieobecności.
Przy osobach prywatnie ubezpieczonych, przy zwolnieniach z zagranicy, chorobie dziecka oraz niektórych wyjątkach eAU może nie działać tak samo jak przy standardowym pracowniku w ustawowej kasie chorych. Wtedy trzeba pilnować papierowych dokumentów.
Co zrobić teraz?
Na razie nie trzeba wpadać w panikę. Trzeba jednak uporządkować swoje zasady w pracy. Każdy pracownik powinien wiedzieć, kiedy i jak musi zgłosić chorobę, czy firma wymaga AU od pierwszego dnia, do kogo trzeba zadzwonić lub napisać oraz czy wystarczy e-mail, aplikacja firmowa, SMS albo telefon do przełożonego.
Jeśli nie masz stałego lekarza rodzinnego, warto to załatwić, zanim zachorujesz. Przy ewentualnym końcu telefonicznych zwolnień dostęp do lekarza rodzinnego może stać się jeszcze ważniejszy.
Praktyczna lista dla pracownika
- Sprawdź umowę o pracę i regulamin firmy.
- Ustal, czy twoja firma wymaga AU od pierwszego dnia.
- Zapisz numer do przełożonego albo działu personalnego.
- Zgłaszaj chorobę od razu, najlepiej przed rozpoczęciem pracy.
- Nie zakładaj, że eAU sama załatwia wszystko.
- Zadbaj o lekarza rodzinnego w swojej okolicy.
Co grozi za błędy przy chorobowym?
Jeśli pracownik naprawdę jest chory, ale źle zgłosi nieobecność, problem może powstać mimo samej choroby. Pracodawca może potraktować brak informacji jako naruszenie obowiązków pracowniczych. W skrajnych przypadkach może pojawić się upomnienie, Abmahnung, a przy powtarzających się problemach także poważniejsze konsekwencje.
Najbezpieczniej jest działać prosto: od razu poinformować firmę, podać przewidywany czas nieobecności i dopilnować zaświadczenia zgodnie z zasadami w danym zakładzie. Jeśli planowane zmiany wejdą w życie, ten porządek stanie się jeszcze ważniejszy.
Masz problem z pracą, urzędem albo dokumentami?
TwojaPolonia24 zbiera tematy ważne dla Polaków w Niemczech. Jeśli masz sprawę, którą warto opisać albo potrzebujesz kontaktu z redakcją, skorzystaj z poniższych linków.
FAQ: L4 w Niemczech i planowane zmiany
Czy L4 w Niemczech od pierwszego dnia już obowiązuje?
Nie. Obowiązkowe L4 w Niemczech od pierwszego dnia to na razie plan koalicji CDU, CSU i SPD. Obecne zasady nadal obowiązują, dopóki nie zostanie przyjęta konkretna ustawa.
Czy dziś pracodawca może żądać AU od pierwszego dnia?
Tak. Już dziś pracodawca może wymagać zaświadczenia lekarskiego wcześniej niż od czwartego dnia, nawet od pierwszego dnia choroby. Dlatego trzeba sprawdzić umowę, regulamin i zasady w firmie.
Czy przy eAU muszę sam informować pracodawcę o chorobie?
Tak. Elektroniczna AU nie zastępuje zgłoszenia choroby. Pracownik musi poinformować pracodawcę niezwłocznie, że jest chory i jak długo prawdopodobnie będzie nieobecny.
Czy telefoniczne L4 w Niemczech nadal jest możliwe?
Obecnie telefoniczne zwolnienie lekarskie jest możliwe w określonych przypadkach, między innymi przy lekkiej chorobie i gdy pacjent jest znany w praktyce lekarskiej. Koalicja chce jednak tę możliwość znieść.
Czy pracodawca zobaczy moją diagnozę przy eAU?
Nie. Pracodawca nie otrzymuje diagnozy. Może pobrać dane potrzebne do potwierdzenia nieobecności, ale szczegóły choroby nie są mu przekazywane.
Co powinienem zrobić, jeśli zachoruję?
Najpierw zgłoś chorobę pracodawcy zgodnie z zasadami firmy. Następnie skontaktuj się z lekarzem, jeśli potrzebujesz AU albo jeśli twoja firma wymaga zaświadczenia od pierwszego dnia.
Podsumowanie
L4 w Niemczech może stać się bardziej formalne i bardziej uciążliwe dla pracowników, jeśli plan koalicji zostanie przyjęty. Najważniejsza zmiana to obowiązkowa AU od pierwszego dnia choroby oraz koniec telefonicznego zwolnienia lekarskiego. Ale dziś trzeba mówić jasno: to jeszcze nie jest obowiązujące prawo.
Dla Polaków w Niemczech najważniejsze jest teraz sprawdzenie zasad w swojej firmie. Już dziś pracodawca może wymagać AU od pierwszego dnia. Już dziś trzeba natychmiast zgłaszać chorobę. I już dziś eAU nie oznacza, że można po prostu zostać w domu bez kontaktu z pracodawcą.
Jeżeli rząd przeprowadzi zmianę przez Bundestag, temat chorobowego stanie się jeszcze ważniejszy dla pracowników i rodzin w Niemczech. Będziemy śledzić sprawę i aktualizować informacje, gdy pojawi się konkretny projekt ustawy.
Źródła
- Bundesregierung: Programm für Aufschwung und Beschäftigung
- Tagesschau: Das soll sich bei der Krankschreibung ändern
- Gesetze im Internet: § 5 Entgeltfortzahlungsgesetz
- gesund.bund.de: Elektronische Arbeitsunfähigkeitsbescheinigung
- Bundesgesundheitsministerium: Krankschreibung per Telefon
- Techniker Krankenkasse: Krankenstand 2026
- WDR: Attest ab erstem Tag, keine telefonische Krankschreibung mehr
