Jazda pod prąd na A7 trwała prawie 35 km. 68-latka pędziła nawet 140 km/h, a policja zatrzymała ją dopiero po przebiciu opon.

Jazda pod prąd na A7 przez prawie 35 kilometrów
68-letnia kierująca przejechała prawie 35 kilometrów pod prąd na A7. Policja zatrzymała samochód dopiero przy pomocy Stopp-Sticka.
Grafika została wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji (AI) i ma charakter ilustracyjny. Nie przedstawia rzeczywistej sceny ani konkretnych osób.

Jazda pod prąd na A7 przez 35 kilometrów. Policja musiała przebić opony

Aktualizacja: 23 września 2026

Jazda pod prąd na A7 zakończyła się dużą akcją policji w Dolnej Saksonii i Hesji. 68-letnia kobieta przejechała prawie 35 kilometrów w przeciwnym kierunku, a według policji momentami rozpędzała samochód nawet do 140 km/h. Jedna z policyjnych załóg musiała gwałtownie uciekać, żeby uniknąć czołowego zderzenia. Samochód udało się zatrzymać dopiero przy pomocy specjalnej kolczatki.

Do zdarzenia doszło w nocy na autostradzie A7. Pierwsze zgłoszenia o samochodzie poruszającym się w niewłaściwym kierunku dotarły do policji około godziny 1:25.

Świadkowie informowali o czarnym Volkswagenie Golfie jadącym pod prąd w rejonie Hann. Münden-Hedemünden w kierunku Kassel. Funkcjonariusze rozpoczęli natychmiastową akcję i wydali ostrzeżenia dla kierowców.

Jazda pod prąd na A7 trwała prawie 35 kilometrów

Policja przygotowała pełne zamknięcie autostrady w rejonie Kassel-Nord. Mimo działań służb kierująca nie zatrzymała samochodu i kontynuowała jazdę.

Według oficjalnego komunikatu prędkość Volkswagena wahała się od około 40 do nawet 140 km/h. Przy takich prędkościach każde spotkanie z prawidłowo jadącym samochodem mogło zakończyć się bardzo poważnym wypadkiem.

Radiowóz musiał uniknąć czołowego zderzenia

Jedna z policyjnych załóg próbujących zatrzymać Volkswagena znalazła się bezpośrednio na jego torze jazdy. Funkcjonariusze musieli gwałtownie zjechać, aby uniknąć czołowego zderzenia.

Mimo kolejnych prób zatrzymania pojazdu kobieta nadal poruszała się w przeciwnym kierunku. Na trasie miało dojść do kilku niebezpiecznych sytuacji z udziałem innych kierowców.

Samochód uderzył w betonową barierę i pojechał dalej

Podczas niebezpiecznej jazdy Volkswagen Golf otarł się również o betonową barierę ochronną. Kolizja nie zakończyła jednak całego zdarzenia.

Kierująca kontynuowała jazdę, a funkcjonariusze z Dolnej Saksonii i Hesji wspólnie przygotowywali kolejne miejsca, w których można było bezpiecznie zatrzymać samochód.

Policja ostrzegała innych kierowców

Ze względu na ogromne zagrożenie służby przekazywały komunikaty o samochodzie jadącym pod prąd i zamykały kolejne fragmenty autostrady. Celem było ograniczenie liczby pojazdów, które mogły znaleźć się na kursie kolizyjnym z Volkswagenem.

Jazda pod prąd na A7. Policja użyła specjalnej kolczatki

Przełom nastąpił w rejonie Guxhagen. Funkcjonariusze przygotowali tam kolejne zabezpieczenie autostrady i rozłożyli na jezdni tak zwany Stopp-Stick.

Jest to specjalne urządzenie pozwalające kontrolowanie uszkodzić opony jadącego samochodu. Volkswagen najechał na kolczatkę i dopiero wtedy policjantom udało się zakończyć niebezpieczną jazdę.

Prawie 35 kilometrów zanim auto udało się zatrzymać

Od pierwszych zgłoszeń w rejonie Hann. Münden-Hedemünden do miejsca zatrzymania w okolicy Guxhagen samochód przejechał w niewłaściwym kierunku prawie 35 kilometrów.

68-latka nie była pod wpływem alkoholu ani narkotyków

Po zatrzymaniu funkcjonariusze sprawdzili stan kierującej. Policja podała, że kobieta nie znajdowała się pod wpływem alkoholu ani narkotyków.

68-latka miała jednak sprawiać wrażenie mocno zdezorientowanej. Ratownicy medyczni zdecydowali o przewiezieniu jej do szpitala w Kassel.

Policjanci zatrzymali również jej prawo jazdy, a Volkswagen został odholowany. Kierująca pochodzi ze Szwajcarii.

Służby nie przedstawiły dotychczas ostatecznego wyjaśnienia, dlaczego kobieta wjechała na autostradę w niewłaściwym kierunku i kontynuowała jazdę mimo działań policji.

Policja szuka kierowców, którzy znaleźli się w niebezpieczeństwie

Według dotychczasowych informacji nikt nie odniósł obrażeń. Policja zakłada jednak, że podczas przejazdu mogło dochodzić do sytuacji, w których inni uczestnicy ruchu musieli gwałtownie hamować lub zmieniać tor jazdy.

Prowadzone jest postępowanie dotyczące zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Funkcjonariusze chcą również ustalić pełny przebieg wydarzeń na całym odcinku.

Osoby, które zostały zagrożone przez jadącego pod prąd Volkswagena i nie rozmawiały jeszcze z policją, mogą kontaktować się z Polizeiinspektion Göttingen pod numerem 0551 4912115.

Dlaczego takie zdarzenie jest wyjątkowo niebezpieczne?

Na autostradzie samochody poruszają się z wysokimi prędkościami. Gdy jeden z pojazdów jedzie w przeciwnym kierunku, różnica prędkości między samochodami może w ciągu sekund osiągnąć ogromną wartość.

W tym przypadku kierująca miała jechać momentami nawet 140 km/h. Jeśli z naprzeciwka nadjeżdżałby pojazd poruszający się z podobną prędkością, kierowcy mieliby bardzo mało czasu na reakcję.

Właśnie dlatego policja decydowała się na zamykanie kolejnych fragmentów A7 i ostatecznie na wykorzystanie urządzenia do przebicia opon.

Jazda pod prąd na A7 mogła zakończyć się tragedią

Jazda pod prąd na A7 trwała na tyle długo, że w akcję musiały zostać zaangażowane policyjne jednostki z dwóch krajów związkowych. Szczególnie niebezpieczny był moment, w którym radiowóz znalazł się na kursie kolizyjnym z nadjeżdżającym Volkswagenem.

Ostatecznie funkcjonariuszom udało się zakończyć akcję bez ofiar. Sam fakt, że samochód przejechał w złym kierunku prawie 35 kilometrów i osiągał prędkość do 140 km/h, pokazuje jednak skalę zagrożenia.

Jazda pod prąd na A7 – najważniejsze fakty

  • Kobieta przejechała prawie 35 kilometrów w przeciwnym kierunku.
  • Do zdarzenia doszło na A7 między Dolną Saksonią a Hesją.
  • Pierwsze zgłoszenia wpłynęły około godziny 1:25.
  • Kierująca miała 68 lat i pochodziła ze Szwajcarii.
  • Jechała z prędkością od około 40 do nawet 140 km/h.
  • Policyjny radiowóz musiał uniknąć czołowego zderzenia.
  • Volkswagen uderzył w betonową barierę, ale kontynuował jazdę.
  • Policja zatrzymała samochód przy pomocy Stopp-Sticka.
  • Kobieta nie była pod wpływem alkoholu ani narkotyków.
  • Według dotychczasowych informacji nikt nie został ranny.

FAQ – jazda pod prąd na A7

Ile kilometrów kobieta przejechała pod prąd?

Według oficjalnego komunikatu policji kierująca przejechała w niewłaściwym kierunku prawie 35 kilometrów.

Jak szybko jechała 68-latka?

Policja podała, że prędkość samochodu wynosiła od około 40 do nawet 140 km/h.

Jak policja zatrzymała samochód?

Funkcjonariusze rozłożyli przy Guxhagen specjalny Stopp-Stick. Po najechaniu na urządzenie opony Volkswagena zostały uszkodzone i policja mogła zakończyć jazdę.

Czy kierująca była pod wpływem alkoholu?

Nie. Policja poinformowała, że badania nie wykazały alkoholu ani narkotyków. Kobieta miała jednak sprawiać wrażenie mocno zdezorientowanej.

Tagi: jazda pod prąd na A7, A7 Niemcy, Falschfahrer, policja w Niemczech, Kassel, Guxhagen